W staraniach o wyjaśnienie znaków zapytania wokół tragedii smoleńskiej wysiłek zespołu Antoniego Macierewicza przynosi coraz więcej materiałów i wniosków, których nie da się już zlekceważyć. Ostatnio wyszedł na jaw kolejny przykład zaskakującej usłużności polskiej prokuratury wobec Rosjan, która zleca IPN zlustrowanie pilotów poległych w Smoleńsku. Nawet media niezbyt przychylne „obozowi smoleńskiemu" muszą przyznać, że wciąż w rządowym śledztwie jest mnóstwo luk, a to, co komisja Millera uznała za pewnik – wcale nim być nie musi. Badania prof. Wiesława Biniendy – bądź co bądź współpracownika NASA i dziekana Wydziału Inżynierii Lądowej Uniwersytetu w Akron w USA – nie są dokumentem, który łatwo zlekceważyć.