Reklama

Jerzy Surdykowski: Make China Great Again

Cokolwiek Ameryka robi ostatnio w imię swojej wielkości, służy Chinom. Przede wszystkim unicestwienie NATO przez odstąpienie od wspierania Ukrainy i osamotnienie Europy.

Publikacja: 20.01.2026 04:40

Jerzy Surdykowski: Make China Great Again

Foto: REUTERS/Evelyn Hockstein

Cały świat boi się Ameryki. Przecież nigdy nie była tak groźna. Już świat zapomniał, jak jeszcze niedawno poczciwy dziadek Biden z podwiniętym ogonem uciekał z Afganistanu, a tu Trump dzielnie ratuje Izrael (przy okazji swego kumpla Netanjahu) i miażdży Gazę (zupełnie nie obchodzi go los zmiażdżonych).

Ostatnio bez jednego wystrzału porwał i postawił przed amerykańskim sądem wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro (chociaż złośliwi twierdzą, że ochrona została przekupiona i nie było do kogo strzelać). Wkrótce podbije Grenlandię, której – jak sam powiada – bronią dwa psie zaprzęgi. W międzyczasie zmieni na Kubie wnuka Fidela Castro na prawnuka Fulgencio Batisty albo kogoś podobnego, nie wiadomo tylko na kogo zmieni obecną Panią Prezydent Meksyku, chyba na szefa któregoś z gangów narkotykowych, bo ich tam nie brak.

Czytaj więcej

Cła odwetowe za Grenlandię rozpalają wojnę handlową

W Trumpa wierzą już tylko prostoduszni

Kanada zostanie 51. stanem USA, chociaż obszarowo wystarczyłaby na kilka stanów, ale Trump o tym nie wie, bo z rzeczy kanadyjskich zna tylko wodospad Niagara położony akurat na granicy. Podobnie Ukraina zostanie znowu częścią Rosji, chociaż Trump wciąż udaje, że popiera jej wolność. Wierzą w to już tylko najbardziej prostoduszni, jak przywódczyni wenezuelskiej opozycji – którą niedawno podjął Trump w Białym Domu obiadem i porcją frazesów, a ona ofiarowała mu swój medal noblowski. Tymczasem Trump doskonale współpracuje z zastępczynią Maduro, równie skompromitowaną jak jej były szef, ale dziś grzecznie wysyłającą ropę gdzie należy; wszak jego poprzednicy w Białym Domu współpracowali z kolejnymi przedstawicielami Somozów, Trujillów i innych latynoskich dynastii dyktatorskich.

Czytaj więcej

Ameryka Łacińska, czyli podwórko USA. Historia interwencji
Reklama
Reklama

Stany Zjednoczone rezygnują z przywództwa nad wolnym światem

Nosi Trump czapeczkę z napisem Make America Great Again. Tymczasem napis powinien wyglądać jak w tytule, bo cokolwiek Ameryka robi ostatnio w imię swojej wielkości, służy Chinom. Przede wszystkim unicestwienie NATO przez odstąpienie od wspierania Ukrainy i osamotnienie Europy, która Rosji się boi. Gdy Ameryka sięgnie po Grenlandię, należącą do jednego z państw NATO, sojusz niesławnie upadnie. Dalej, przez rezygnację z przywództwa wolnego świata. Ostatnimi naiwniakami, którzy wierzą w wolność są demonstranci wciąż ginący na ulicach Teheranu. Trump właśnie ich porzucił w zamian za niewiążącą obiecankę tyrana. Chiny mogą brać Tajwan jak swój. Czy przewodniczący Xi Jinping o tym wie? Chyba tak, bo siedzi cicho i czeka na swoje. Czy Trump jest zakamuflowanym Chińczykiem, albo chińskim agentem? Chyba nie, to po prostu głupota

Opinie polityczno - społeczne
Roch Zygmunt: Grzegorz Braun wyrasta z ekonomii III RP. Lider Korony pomoże Donaldowi Tuskowi zachować władzę
Opinie polityczno - społeczne
Ursula von der Leyen dla „Rzeczpospolitej”: Współpraca UE–Mercosur wzmacnia Europę w niestabilnych czasach
Opinie polityczno - społeczne
Piotr Buras: Rozszerzenie UE. Jak przezwyciężyć kwadraturę koła
Opinie polityczno - społeczne
Marek Migalski: Kto zwycięży w wojnie Tuska z Nawrockim
Opinie polityczno - społeczne
Luiz Inácio Lula da Silva: Umowa Mercosuru z Unią Europejską to odpowiedź multilateralizmu na izolację
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama