Reklama

Estera Flieger: Wyborczy falstart, do maja oszalejemy

Kampania wyborcza trwa w najlepsze, choć formalnie powinna się zacząć wraz z ogłoszeniem przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię daty pierwszej tury wyborów prezydenckich. Zbyt łatwo przeszliśmy nad tym falstartem do porządku dziennego.
Kampania, choć formalnie powinna zacząć się wraz z ogłoszeniem przez marszałka Sejmu Szymona Hołowni

Kampania, choć formalnie powinna zacząć się wraz z ogłoszeniem przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię (na zdjęciu) daty pierwszej tury wyborów prezydenckich, trwa w najlepsze.

Foto: PAP/Leszek Szymański

Z każdą kolejną kampanią wyborczą powtarzamy zaklęcie – a raczej przekleństwo – że będzie jeszcze bardziej brutalna niż poprzednia. Zresztą trudno je od siebie oddzielić, mniej więcej od 2015 roku Polska funkcjonuje w trybie permanentnej kampanii wyborczej, a kolejne wybory są horyzontem dla tych czy innych rządzących. Nie mam zielonego pojęcia, jakim państwem ma być Polska za 10, 15 lub 20 lat, bo nikt o tym nie dyskutuje. 

Najbliższa kampania może i okaże się brutalna, stawiam dolary przeciwko orzechom, że przede wszystkim będzie jednak nużąca. Właściwie już jest, bo choć formalnie powinna zacząć się wraz z ogłoszeniem przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię daty pierwszej tury wyborów prezydenckich, trwa w najlepsze. Swoją drogą, zbyt łatwo przeszliśmy nad tym falstartem do porządku dziennego. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama