W lutym 2014 roku liczni eksperci rozmaitych ośrodków, rzesza znawców Rosji i analityków (zarówno ukraińskich, jak i zachodnich) nie wierzyli w to, że Putin anektuje Krym. Zrobił to kilka tygodni później, w trybie ekspresowym, zaskakując cały świat.
Na początku lutego 2022 roku, mimo niepokojących doniesień amerykańskiego wywiadu, wielokrotnie mogliśmy usłyszeć, że Putin nie odważy się na wielką wojnę z Ukrainą, bo przecież to zrujnuje rosyjską gospodarkę, odizoluje kraj od reszty świata i wpędzi miliony Rosjan w nędzę. Nieliczne, bardziej pesymistyczne głosy, były odrzucane i traktowane jako „sianie paniki”. W konsekwencji nie dostarczono żadnej poważnej broni nad Dniepr, dopóki Ukraińcy nie wypędzili Rosjan spod Kijowa. A wielka wojna u granic Unii Europejskiej trwa już niemal siedem miesięcy.