Reklama

Bogusław Chrabota: Nie wolno kpić z Ziemkiewicza

Występujemy przeciw barbarzyńskiemu traktowaniu uchodźców z Bliskiego Wschodu w Usnarzu, czemu więc nie mielibyśmy bronić prawicowego publicysty w podobnej sprawie?
Bogusław Chrabota: Nie wolno kpić z Ziemkiewicza

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Reklama

Nie będę kpił z Rafała Ziemkiewicza. Choć to najłatwiejsze. Można na przykład spytać wybitnego publicystę prawicy i zajadłego krytyka lewackiego Zachodu, dlaczego wysyła dziecko na studia nad Tamizę, skoro jest tyle fajnych miejsc na uczelni ojca Rydzyka w Toruniu albo na KUL-u? Naraża przez to progeniturę na ryzyko intelektualnego zaczadzenia. Wszak na Oksfordzie do dziś można się natknąć na ducha śp. Leszka Kołakowskiego, spotkać Jana Zielonkę czy – nie daj Boże – Żakowskiego (sam go tam widziałem ze dwa razy). I fakt, że córka ma tam studiować biochemię, przed niczym nie chroni. Na Oksfordzie lewactwo czai się wszędzie.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama