Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest gold-plating.
- Dlaczego jest szkodliwy.
- Co to jest dyrektywa platformowa.
- Jakie zagrożenia niesie rządowy projekt ustawy.
Gold-plating, czyli wdrażanie prawa unijnego w zakresie bardziej restrykcyjnym niż wymagane minimum, jest zmorą polskiej gospodarki. Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nakładamy dobrowolnie większe obciążenia na obywateli i przedsiębiorców. Nie ma to uzasadnienia ekonomicznego. Wręcz przeciwnie, zwiększa biurokrację i hamuje rozwój polskiej gospodarki. W raporcie Inicjatywy Przedsiębiorców dla Polski opisano aż sto przypadków takich nadregulacji. Problem nie jest już marginalny. Tymczasem lista zamiast się skracać, jest coraz dłuższa.
Czytaj więcej
ETF-y, OKI, zmiany regulacyjne i nowe technologie zmieniają rynek kapitałowy. O tym, dlaczego branża funduszy inwestycyjnych musi uprościć komunika...
Co to jest dyrektywa platformowa
Na łamach „Rzeczpospolitej” opisywaliśmy już przeregulowanie rynku kapitałowego czy branży audytu. Teraz chodzi o ustawę platformową. Co do zasady jej idea jest słuszna. Unijna dyrektywa ma uporządkować zasady wykonywania pracy za pośrednictwem platform cyfrowych. Takie osoby formalnie nie są pracownikami, chociaż sposób realizowanych przez nich zadań coraz częściej przypomina tradycyjne zatrudnienie uregulowane w kodeksie pracy. Ta dychotomia niesie ze sobą wiele wyzwań, związanych z zabezpieczeniem społecznym, płatnymi urlopami czy zapewnieniem minimalnej stawki.
Sęk w tym, że rząd usunął unijny zapis wyłączający i w efekcie prawo, które miało regulować pracę kurierów i sektora taxi, rykoszetem uderzy również w wolnych strzelców. Ucierpieć mogą graficy, programiści i przedstawiciele innych zawodów.
Jeśli jakieś przepisy idą dalej niż unijne wymagania, należy to uzasadnić w sposób transparentny i proporcjonalny do celu, jaki chcemy osiągnąć. Tutaj tego uzasadnienia nie widzę. Eksperci alarmują, że proponowane rozwiązania nie tylko wykraczają poza cel dyrektywy, ale nie uwzględniają również w wystarczającym stopniu specyfiki polskiego rynku pracy i krajowych uwarunkowań prawnych.
Jak w takich warunkach polska gospodarka ma przyciągać innowacje? Jak ma zachęcać inwestorów zagranicznych? To oczywiście pytania retoryczne. Podobnie jak pytanie, dlaczego tak wiele polskich firm jest zarejestrowanych za granicą. Dotyczy to nie tylko małych spółek, ale również dużych koncernów na czele z Allegro i Żabką. Decyzje ich zarządów nie są przejawem braku patriotyzmu, lecz chłodnej kalkulacji biznesowej.
Czytaj więcej:
Najwięcej obaw budzi kwestia definicji platformy, mechanizm domniemania stosunku pracy oraz współodpowiedzialność pośredników.
Pro
Jakie są wady demokracji
Jestem dziennikarzem od ponad dwóch dekad. Widzę zmiany na lepsze w sferze gospodarczo-legislacyjnej, ale niestety niektóre zastrzeżenia są nadal aktualne. O tym, że rządy kierują się słupkami poparcia w sondażach, pisać nie ma sensu. To oczywiste. Jest to mankament demokracji, ale póki co lepszego ustroju politycznego nie wymyślono.
Natomiast jako ekonomistka bardzo bym chciała, żeby decydenci przy tworzeniu prawa przynajmniej brali pod uwagę opinie ekspertów i środowisk branżowych. Żeby konsultacje społeczne nie były pustym frazesem i formalnością. Dotyczy to wszystkich decyzji, mających wpływ na życie obywateli i jest szczególnie ważne w obecnych niespokojnych czasach geopolitycznych, kiedy manipulacja informacją jest na porządku dziennym.
„Jeżeli chcesz ocenić jakąś sprawę, nie podchodź do niej z gotową odpowiedzią” – pisze ks. Adam Boniecki. Zachęcający do otwartości, szerszego spojrzenia, odwagi i krytycznego myślenia. Postać wybitna. Na tyle niewygodna dla Kościoła katolickiego, że od swojego zakonu otrzymał zakaz wypowiedzi w mediach.