Pomoc dla Ukrainy została zdominowana przez dostawy broni i wsparcie wojskowe. Dodatkowo rozwija się dyskusja na temat wysiłku finansowego, jaki będzie potrzebny do odbudowy kraju po wojnie. Popularne są wezwania do stworzenia nowego planu Marshalla, finansowanego w dużej mierze przez społeczność międzynarodową, a być może także dzięki przejęciu rosyjskich aktywów zagranicznych w ramach reparacji. Będzie to miało kluczowe znaczenie dla przyszłości Ukrainy po zakończeniu konfliktu, ale nie odpowiada na potrzebę doraźnej pomocy finansowej dla tego kraju, na którą społeczność międzynarodowa odpowiedziała tylko częściowo.

Potrzeba krótkoterminowej pomocy finansowej wręcz eksplodowała. W marcu MFW szacował, że zapotrzebowanie Ukrainy na finansowanie zewnętrzne brutto wyniesie w 2022 r. około 4,8 mld dol. Kolejne wydarzenia tę sumę jeszcze zwiększają. Mimo że odpływ kapitału został opanowany (w dużej mierze dzięki aktywnemu zarządzaniu przepływami kapitału przez Narodowy Bank Ukrainy, NBU), deficyt budżetowy jest znacznie większy niż planowano. Jeszcze w kwietniu wyniósł około 2,8 mld dol., a szacunki z maj mówią już o 4-5 mld dol. Rezerwy walutowe NBU wynoszą 30 mld dol.. Przy obecnej luce w finansowania zewnętrznym mogą się wyczerpać w ciągu sześciu miesięcy.

Komunikat ministrów finansów grupy G7 z 20 maja jest ważnym krokiem w kierunku rozwiązania tego problemu. Kraje G7 zobowiązały się do wsparcia dla stabilizacji sytuacji gospodarczej i finansowej Ukrainy, jednak nadal brakuje dla tego przedsięwzięcia wyraźnych ram.

Komisja Europejska pracuje nad zwiększeniem swojej pomocy nawet o 9 mld euro, ale uruchomienie nowych pożyczek wymaga programu MFW. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Międzynarodowa Korporacja Finansowa mogłyby dołożyć łącznie 3,4 mld dol. na wsparcie ukraińskiego sektora prywatnego, ale wymagałoby to ram makroekonomicznych.

Stany Zjednoczone uchwaliły ambitny pakiet pomocy dla Ukrainy wart około 40 mld dol., w tym 8,8 mld dol. na specjalny fundusz mający pomóc w działaniu ukraińskiemu rządowi. Co więcej, USA przeznaczają 4,4 mld dol. dotacji na międzynarodową pomoc, która ma powstrzymać zakłócenia globalnego łańcucha dostaw żywności spowodowane przez wojnę. Suma pomocy z tych wszystkich źródeł jest znaczna, ale brakuje tu nadrzędnych ram organizacyjnych.

W nadchodzących tygodniach należy zebrać bardziej ustrukturyzowaną pomoc finansową. Administracja USA przegłosowała przekazanie funduszy. UE zaś utworzyła fundusz powierniczy, w ramach którego państwa członkowskie mogą zobowiązać się do dwustronnej pomocy w formie dotacji. Jest on jednak przeznaczony raczej na odbudowę w dalszej perspektywie niż krótkoterminową pomoc finansową.

W związku z tym powinien wkrótce powstać program MFW / pomocy finansowej (macro-financial assistance, MFA), uzupełniony pomocą dwu- i wielostronną. Nie wymagałby on spełnienia przez Ukrainę warunków makroekonomicznych, ale bardzo skorzystałby na wiarygodności jako program monitorowany przez personel MFW i pokazujący zaangażowanie finansowe społeczności międzynarodowej oraz usprawniający koordynację jej działań.

Przyniósłby on dwa ważne dodatkowe źródła finansowania. Po pierwsze, program zapewniający znaczną pomoc zewnętrzną. Musiałby on przybrać formę dotacji albo zmniejszyć bieżące obciążenie zadłużeniem zewnętrznym. Z prawie 100 mld dol. długu publicznego Ukrainy około połowa jest denominowana w walutach obcych. Tymczasem kraj ten utracił dostęp do finansowania rynkowego. Nowe emisje długu na rynku światowym mogłyby więc nastąpić tylko pod warunkiem uzyskania międzynarodowych gwarancji, a te trudno byłoby uzasadnić bez przynajmniej wstrzymania spłat przypadających na lata 2022/2023. Nowy międzynarodowy program wsparcia finansowego mógłby zatem stworzyć niezbędne ramy koordynacyjne potrzebne do międzynarodowej restrukturyzacji zadłużenia. Pożyczki z gwarancjami, ale bez oddłużenia, mogą ograniczyć wszelkie inwestycje sektora prywatnego na Ukrainie, jeszcze bardziej obciążając gospodarkę. Pewna forma restrukturyzacji zadłużenia może być zabezpieczona na mniej lub bardziej preferencyjnych warunkach, zależności od zakresu i długości oficjalnego wsparcia zewnętrznego.

Czytaj więcej

Witold M. Orłowski: O czym przypomina nam Ukraina
Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Po drugie, EBC, w miarę możności wraz z Fedem, powinien rozszerzyć dwustronną linię swapową dla Narodowego Banku Ukrainy w kontekście jednego z takich programów pomocy. Nie zastąpi to oczywiście pomocy budżetowej, ale sprawi, że polityka NBU w zakresie zarządzania przepływami walutowymi i kapitałowymi będzie bardziej wiarygodna i skuteczna. EBC wspomniał o możliwości stworzenia takiej linii swapowej w marcu (ale bez ciągu dalszego). Dowodziłoby to niesłabnącego wsparcia UE dla NBU i nawet jeśli linia nie zostałaby wykorzystana, pomogłoby zmniejszyć napięcia dewizowe oraz ograniczyć ryzyko panicznych zakupów walut w ukraińskim sektorze finansowym.

Podsumujmy: biorąc pod uwagę duży spadek PKB, szok na rachunkach bieżących i finansowych oraz duże potrzeby fiskalne, finansowanie instytucjonalne będzie dla Ukrainy niezbędne. Powinno stać się istotną częścią strategii społeczności międzynarodowej przeciwko rosyjskiej agresji. Lepiej jest, aby pomoc już na wczesnym etapie weszła w zorganizowane ramy, aby zmaksymalizować efekt i zwiększyć międzynarodowe wsparcie wykraczające poza dostawy broni (a nie w sposób fragmentaryczny poprzez wsparcie dwustronne). Myślenie o jutrzejszej odbudowie Ukrainy jest ważne, ale myślenie o jej dzisiejszych potrzebach finansowych jest pilniejsze i wymaga pilnych propozycji ze strony MFW i międzynarodowej społeczności finansowej.

Gabriel Felbermayr kieruje Austriackim Instytutem Badań Ekonomicznych WIFO, Arancha Gonzalez była w latach 2014-2020 dyrektorem wykonawczym MFW, Moritz Schularick jest profesorem ekonomii Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu i Uniwersytetu w Bonn, Shahin Vallee pracuje w German Council on Foreign Relations, Guntram Wolff jest szefem brukselskiego think tanku Bruegel.