Reklama

Tańszy prąd przeminął z wiatrem

Jeśli chodzi o surowce energetyczne, to od lat słyszymy, że musimy je dywersyfikować, by nie być zależnym od jednego dostawcy. Szkoda, że ta zasada nie jest wdrażana w produkcji energii. Nasz miks energetyczny to węgiel kamienny, węgiel brunatny i daleko w tyle biomasa oraz odnawialne źródła energii (OZE).
Tańszy prąd przeminął z wiatrem

Dywersyfikacja źródeł to nie tylko możliwość wyboru innego dostawcy, ale i ograniczenie ryzyka. Gdy drożeje jeden surowiec, to przy ich zróżnicowaniu ryzyko wzrostu cen energii jest ograniczone. Tak się niestety nie dzieje w Polsce. Posiadanie kopalń przez firmy energetyczne nie zabezpiecza z oczywistych względów przed wzrostem cen węgla na rynkach światowych. W ostatnich latach niskie ceny surowca pogłębiały straty przy jego wydobyciu na Śląsku. Teraz, gdy ceny poszły w górę, lawina podwyżek się rozpędza. Wyższych wynagrodzeń chcą górnicy, więcej za węgiel żądają kopalnie, a co za tym idzie, wyższe stawki za prąd i ciepło zobaczymy w naszych rachunkach, czyli więcej zapłacimy firmom energetycznym i ciepłowniczym.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama