Czekanie może zabić firmy i giełdę
Podpiszę czy nie, i tak czeka mnie prokurator – miał powiedzieć jeden z ministrów skarbu, składając podpis pod umową sprzedaży akcji jednego z największych polskich banków. Rzeczywiście historia nie oszczędziła ministrowi oskarżeń, choć dziś widać, że prywatyzacja skończyła się sukcesem
Aktualizacja:
25.09.2008 21:37
Publikacja:
25.09.2008 21:37