- Będę starał się godnie reprezentować Polskę w instytucjach międzynarodowych, w szczególności w europejskim systemie banków centralnych i Europejskiej Radzie Ryzyka Systemowego, nowej instytucji, która będzie miała za zadanie wczesne wykrywanie niebezpieczeństw dla stabilności gospodarki europejskiej – przemawiał Belka.
Nowy prezes Narodowego Banku Polskiego uważa, że dla gospodarki narodowej nie ma znaczenia, kto - ministerstwo finansów czy NBP - subskrybuje elastyczną linię kredytową z MFW. W jego opinii, Polska powinna o taką linię wystąpić.
Kto powinien subskrybować elastyczną linię kredytową Międzynarodowego Funduszu Walutowego? - Z punktu widzenia polskiej gospodarki nie ma to większego znaczenia – powiedział Belka w radiu TOK FM. - U nas te rezerwy są wysokie, ale wciąż niższe od całości krótkoterminowych zobowiązań. Także takie dodatkowe kwoty mogą być pomocne – podkreślił.
W opinii szefa NBP Polska powinna taki wniosek złożyć. - Trochę tak figlarnie mówiąc, jak jest sytuacja niepewna to trzeba mieć pasek, ale dobrze jest i szelki mieć - powiedział.
- Najważniejsze dla Polski jest to, że ta elastyczna linia kredytowa jest przyznawana przez MFW bez żadnych warunków wstępnych, a to oznacza taki, można powiedzieć, certyfikat dobrego zachowania w skali międzynarodowej, bardzo rzadko wydawany w takich czasach jak dzisiaj – dodał.
Zdaniem Belki przyznanie linii oznaczałoby, że Polska jest postrzegana jako "platynowy członek" Funduszu.
W rozmowie z Radiem ZET Belka zapowiedział, że od przyszłego roku przyjrzy się zasadom naliczania zysku NBP. Zaproponował, żeby zysk banku centralnego nie był planowany w budżecie.
- Zysk NBP nie powinien być planowany w budżecie, tylko powinien być traktowany jako dodatkowe środki, które można przeznaczać na różne cele, przede wszystkim na obniżenie deficytu, na obniżenie długu publicznego, i wtedy nie będzie takiego politycznego napięcia – zaznaczył.
Po tragicznej śmierci Sławomira Skrzypka 10 kwietnia w katastrofie pod Smoleńskiem obowiązki w NBP i RPP przejął pierwszy zastępca szefa NBP - Piotr Wiesiołek. Pojawiły się jednak opinie konstytucjonalistów, że nie może on przewodniczyć RPP i zwoływać posiedzeń Rady czy też brać udziału w głosowaniach, bo nie pozwala mu na to ani ustawa o NBP, ani konstytucja.
Zgodnie z konstytucją prezes Narodowego Banku Polskiego jest powoływany przez Sejm - na wniosek prezydenta - na 6 lat. Nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością jego urzędu.