Reklama

Miłość francuska

Jerzy Haszczyński proponuje nam specyficzny model budowy relacji sojuszniczych z Paryżem. Można by go określić jako miłość francuską – my mamy najpierw przyklęknąć, a w zamian usłyszymy dobre słowo. Nie tak jednak widzę politykę zagraniczną.

Publikacja: 01.11.2015 20:00

Andrzej Malinowski

Andrzej Malinowski

Foto: materiały prasowe

„Francja ma poważną ofertę dla Polski" – pisze Jerzy Haszczyński („Rzeczpospolita", 27.10.2015). Na czym polega ów intratny biznes? Otóż francuskie władze nie będą traktować nas tak jak „niemiecka prasa", zaś rządy PiS będą uznawane za kogoś w rodzaju gaullistów, a nie „ekstremistów".

Na tym kończą się szczegóły wyjątkowej oferty, a zaczyna rachunek uproszczony: „Cena nie jest duża: dotrzymanie zobowiązań wobec sojusznika. Symbolem tego będzie uspokojenie Paryża, że nowe polskie władze nie zmienią decyzji poprzednich w sprawie zakupu francuskich śmigłowców Caracal. Nie znam się na szczegółach technologicznych, ale nie mam wątpliwości, że polityczno-gospodarcze związanie się z Francją poprzez wielki kontrakt zbrojeniowy jest słuszne".

Tak niedorzecznych argumentów używa nie pracownik francuskiej ambasady w zakulisowych rozmowach, nie lobbysta lub jakiś prowincjonalny frankofil, ale doświadczony i poważny dziennikarz. Szczerze mówiąc, myślałem, że poważni publicyści w tym kraju mają pewne wątpliwości co do sojuszy z Francją, przynajmniej od września 1939 roku, kiedy to ten nasz wielki przyjaciel w sposób umiarkowanie aktywny wywiązywał się ze swoich zobowiązań.

Ja – jako człowiek dorosły – wyznaję zasadę brytyjskiego premiera Henry'ego Temple'a mówiącą o tym, że polityką kierują interesy, a nie sentymenty i naiwna wiara w trwałe sojusze. Jest to zresztą zasada bardzo obecna także we francuskiej polityce, a jej wyjątkowym admiratorem był generał de Gaulle.

W naszym interesie leży nie to, by próbować kupić sobie przychylność zachodnich państw, dokonując u nich zakupów sprzętu bez oglądania się na „szczegóły technologiczne", lecz to, by przekonywać te państwa do tego, że mamy wspólne interesy i że wspieranie oraz chronienie nas – chroni też ich. W naszym interesie leży także to, by ogromne kontrakty na zakupy sprzętu dla naszej armii były w jak największym stopniu realizowane przez polski przemysł. Tymczasem oferta francuska jest pod tym względem dużo bardziej mglista niż konkurentów będących w posiadaniu zakładów w Świdniku i Mielcu.

Reklama
Reklama

Szkoda, że Jerzy Haszczyński nie pisze, czym to szczególnym będą się objawiały dobrodziejstwa sojuszu z Francją. Może więc przypomnijmy, co jest dla nas ważne. Sprawami strategicznymi dla polskiej gospodarki są obniżenie bezrobocia i zachowanie jak największej produkcji w kraju. Czy sojusznicy z Caracala wykazują się jakąś szczególną troską o ten obszar, a przynajmniej czy wykazują się większą niż dwie pozostałe firmy oferujące tysiące miejsc pracy w strategicznych zakładach, w dodatku ulokowanych na biednej ścianie wschodniej?

Sprawą kluczową dla polskiej polityki jest zapewnienie bezpieczeństwa naszych granic. Jak rozumiem, Francuzi zapłoną szczególną troską do ich ochrony – zapewne taką samą jak 76 lat temu – jeśli dokonamy u nich zakupów. A co, jeśli Rosjanie dokonają większych zakupów zbrojeniowych – bo mają przecież ku temu możliwości nieporównywalnie większe? Jeśli pewnego dnia okręty Mistral popłyną jednak z Tulonu do Petersburga, a za nimi helikoptery i czołgi? Jak rozumiem, Francja będzie wtedy zarówno sojusznikiem naszym, jak i ich. Wystarczy przyklęknąć!!!  

Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP

Odpowiedź Jerzego Haszczyńskiego w jutrzejszym wydaniu „Rzeczpospolitej"

Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Czy prezydent znokautuje aktywnego rolnika?
Opinie Ekonomiczne
Transformacja dwóch prędkości zamiast transformacji sprawiedliwej
Opinie Ekonomiczne
Katarzyna Kucharczyk: UE bierze się w garść. Koniec z biurokracyjnym koszmarem?
Opinie Ekonomiczne
Jak budować prywatne czempiony? Polski model rozwoju do 2035 r.
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Europa w cieniu Donalda Trumpa. Paradoks Davos 2026
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama