NFZ drugi rok z rzędu działa bez podpisu ministra finansów. Portal Rynek Zdrowia zapytał ministerstwo o przyczyny.

Plan NFZ na 2026 r. wciąż bez podpisu ministra finansów. Jakie są powody?

Ministerstwo Finansów potwierdza, że plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na 2025 oraz na 2026 r. nie został zatwierdzony przez Andrzeja Domańskiego. Dodaje jednak, że NFZ może działać na podstawie zgłoszonego do akceptacji planu. 

– Pomimo niezatwierdzenia planu, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na bieżąco wprowadza zmiany w planie w zakresie wskazanym w przepisach. Są to głównie przesunięcia kosztów w planie finansowym centrali i oddziałów Funduszu oraz przesunięcia kosztów w ramach kosztów administracyjnych, a także zmiany planu finansowego w zakresie środków przekazywanych Narodowemu Funduszowi Zdrowia z Funduszu Medycznego lub Funduszu Pomocy – tłumaczy portalowi Ministerstwo Finansów. 

Jakie są przyczyny? Jak wyjaśnia ministerstwo „kwestia kosztów NFZ jest nie tylko przedmiotem rozmów pomiędzy Ministrem Finansów, Ministrem Zdrowia i NFZ, ale też np. przedmiotem obrad Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia”.

Czytaj więcej

Szykują bat na współczesnych „szarlatanów". Nowa ustawa coraz bliżej

Choć funkcjonowanie NFZ bez akceptacji planu finansowego przez ministra finansów jest możliwe, to zdaniem ekspertów taka sytuacja nie jest korzystna dla systemu ochrony zdrowia.

– Brak formalnej akceptacji istotnie ogranicza zdolność do prowadzenia długofalowej polityki finansowej w ochronie zdrowia, w szczególności utrudnia planowanie zwiększania nakładów – przekonuje dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek, prof. SGH, kierowniczka Think Tanku „SGH dla ochrony zdrowia” w rozmowie z portalem Rynek Zdrowia. 

Jak dodaje ekspertka, doświadczenia ostatniego roku pokazują, że „brak zgody Ministerstwa Finansów na zwiększenie finansowania skutkuje koniecznością działań doraźnych, ukierunkowanych na bieżące »łatanie« narastającego deficytu Funduszu, zamiast stabilnego zarządzania systemem”.

Czytaj więcej: Plan NFZ drugi rok bez podpisu. Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za finanse systemu