Wirus H5N6 budzi niepokój ekspertów ds. ochrony zdrowia, ponieważ wiele zakażonych nim osób przechodzi wywołaną przez wirusa grypę ciężko i umiera. Spośród 21 zakażonych w 2021 roku zmarło sześć osób.

- Wzrost liczby zakażeń ludzi (ptasią grypą) w Chinach jest powodem do niepokoju. To wirus, który charakteryzuje się wysoką śmiertelnością - mówi prof. Thijs Kuiken z uczelni medycznej w Rotterdamie.

Do większości zakażeń dochodzi w wyniku bezpośredniego kontaktu z zakażonym koronawirusem drobiem. Jak dotąd nie ma potwierdzonych przypadków zakażenia się wirusem człowieka od człowieka - podkreśla WHO.

Czytaj więcej

Ognisko ptasiej grupy w północnej Francji

Jednocześnie od lutego 2020 roku w Chinach nie wykryto ognisk zakażeń wirusem H5N6 wśród drobiu. W ubiegłym miesiącu chińskie Centrum ds. Kontroli i Prewencji Chorób zwróciło uwagę, że "coraz większe zróżnicowanie genetyczne i dystrybucja geograficzna wirusa H5N6 stwarza poważne zagrożenie dla przemysłu drobiarskiego i ludzkiego zdrowia".

Ptasia grypa zazwyczaj krąży między ptactwem dzikim i domowym, rzadko jednak zakaża ludzi. Istnieje jednak obawa, że wirus może zmutować i stać się patogenem zdolnym do wywołania pandemii.

Jak dotąd nie ma potwierdzonych przypadków zakażenia się wirusem człowieka od człowieka

Najwięcej zakażeń wirusem H5N6 wykryto w prowincji Syczuan. Co najmniej 10 zakażeń było wywołanych wirusem podobnym genetycznie do wirusa H5N8, który ubiegłej roku atakował fermy drobiu w Europie. To oznacza, że najnowsze zakażenia wirusem H5N6 w Chinach mogą być wywoływane przez nowy wariant wirusa.

- Może być tak, że ten wariant jest nieco bardziej zakaźny dla ludzi, albo występuje częściej wśród drobiu i dlatego więcej ludzi się zakaża - tłumaczy prof. Kuiken.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj