Wikipedia oderwała ludzi od papieru

Rozmowa | z Mirosławą Mycawką, językoznawcą z Katedry Współczesnego Języka Polskiego UJ rozmawiał Łukasz Lubański

Publikacja: 14.01.2016 19:00

Wikipedia oderwała ludzi od papieru

Foto: materiały prasowe

Rz: Wikipedia obchodzi piętnastolecie istnienia. Jak wyglądał świat encyklopedii i słowników przed erą Wikipedii?

Dr hab. Mirosława Mycawka: Dawniej marzeniem każdego Polaka było posiadanie w księgozbiorze siedmiotomowej encyklopedii PWN i „Słownika języka polskiego" – zwłaszcza trzytomowego, autorstwa Mieczysława Szymczaka. Ludzie byli szczęśliwi, gdy mogli się nimi pochwalić. Obowiązkową pozycją w domu każdego inteligenta był słownik wyrazów obcych. Trzeba jednak dodać, że najpowszechniejszym słownikiem w polskich domach był słownik ortograficzny.

A czy dziś Polacy posługują się tymi tradycyjnymi słownikami?

Wikipedia, a także inne źródła wiedzy internetowej oderwały ludzi od papieru. Mają też one znaczący wpływ na formę i zawartość edycji papierowych, których jest coraz mniej. Świat tak szybko się zmienia, tak wiele dzieje się w nauce, technologii, że wydawcy edycji papierowych nie są w stanie nadążyć za potrzebami leksykograficznymi. Każdego dnia pojawiają się nowe słowa, hasła; w tych warunkach słowniki musielibyśmy uaktualniać co kwartał.

Mówi pani, że pojawiają się nowe słowa i hasła. Na przykład jakie?

Chociażby „gender". Pojawiają się też nowe złożenia, np. „narkogang", czy wyrazy powstałe w wyniku zmieniającej się sytuacji gospodarczej, jak „frankowicz" czy „złotówkowicz". Słowom nadaje się również nowe znaczenia – suszarnia jako nazwa miejsca, w którym spożywa się sushi. W papierowych słownikach wciąż nieobecne są frazeologizmy, jak: „parcie na szkło", „przebić szklany sufit", i neosemantyzmy, np. „grillować kogoś" (niszczyć kompromitując lub ośmieszając) albo „leming" (sympatyk PO) czy przymiotnik „hybrydowy", jako określenie sposobu prowadzenia działań wojennych (wojna hybrydowa). Jest też wiele ściągnięć, jak „bezczel" (ktoś bezczelny) albo „kark" – ktoś bardzo umięśniony, raczej o ograniczonym intelekcie. Popularne jest również nowe słownictwo środowiskowe.

To znaczy?

Młodzi ludzie np. często mówią, że coś jest „zaorane", czyli, że coś jest pogrążone i przestało się liczyć. W ich języku popularne są również słowa: hipster, słitfocia, hasztag; albo zwroty: robić sobie bekę, narobić siary.

To co w takim razie czeka edycje papierowe słowników i encyklopedii?

Przeniosą się do internetu. Przypomnę tylko, że „Wielki słownik języka polskiego" opracowany przez PAN jest dostępny tylko w sieci. Ma to zresztą sens, ponieważ na bieżąco jest aktualizowany. Jednak jeśli chodzi o modę młodych ludzi... Nikt ich z drogi Wikipedii raczej nie zawróci. Nadal będzie ona dla nich podstawowym źródłem informacji.

Rz: Wikipedia obchodzi piętnastolecie istnienia. Jak wyglądał świat encyklopedii i słowników przed erą Wikipedii?

Dr hab. Mirosława Mycawka: Dawniej marzeniem każdego Polaka było posiadanie w księgozbiorze siedmiotomowej encyklopedii PWN i „Słownika języka polskiego" – zwłaszcza trzytomowego, autorstwa Mieczysława Szymczaka. Ludzie byli szczęśliwi, gdy mogli się nimi pochwalić. Obowiązkową pozycją w domu każdego inteligenta był słownik wyrazów obcych. Trzeba jednak dodać, że najpowszechniejszym słownikiem w polskich domach był słownik ortograficzny.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał Promocyjny
Polska na czele rewolucji technologii kwantowych
Materiał partnera
Technologie kwantowe: nauka tworzy szanse dla gospodarki
Nowe technologie
Niewykrywalny bombowiec strategiczny Sił Powietrznych USA odbył pierwszy lot
Nowe technologie
Co mówią kury? Naukowcy opracowali tłumacza, użyli sztucznej inteligencji
Materiał Promocyjny
Mity i fakty – Samochody elektryczne nie są ekologiczne
Nowe technologie
Prof. Zybertowicz: AI może potraktować ludzkość jak budowniczy autostrad traktują mrowiska