O wywłaszczeniu na rzecz gminy 7 ha w Bielsku-Białej, będących w użytkowaniu wieczystym spółki z o.o. Komes, zdecydował starosta bielsko-bialski. Ustalił też 1,4 mln zł odszkodowania. Plan zagospodarowania przeznaczał ten teren pod cmentarz dla parafii p.w. Brata Alberta.
Spółka nie zaakceptowała proponowanego odszkodowania. Odwołała się do wojewody śląskiego i wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Zarzuciła, że budowa cmentarza parafialnego nie jest celem publicznym. Może nim być jedynie cmentarz komunalny. Zakwestionowała także wysokość odszkodowania.
WSA tylko częściowo zaakceptował decyzje starosty i wojewody śląskiego. Potwierdził, że dopuszczalne było wywłaszczenie na cel publiczny. Nie ma znaczenia, czy nieruchomość będzie przeznaczona pod budowę cmentarza komunalnego czy wyznaniowego. Oba służą społeczeństwu.
WSA oddalił więc w tej części skargę. Spółka nie zaskarżyła tej części wyroku. Jak poinformował radca prawny Paweł Płonka, pełnomocnik spółki Komes, decyzja uprawomocniła się i dokonano wpisu w księdze wieczystej.
Wadliwie natomiast ustalono odszkodowanie – stwierdził WSA, uchylając tę część decyzji. Art. 134 ust. 3i 4 oraz art. 135 u.g.n. regulują zasady ustalenia odszkodowania z tytułu wywłaszczenia w zależności od tego, czy przeznaczenie nieruchomości zwiększa jej wartość w porównaniu z aktualnym sposobem jej użytkowania. Rzeczoznawca przyjął, że ta wartość się nie zmieniła, ponieważ dotychczas były to tereny zielone, a cmentarz należy również uznać za zieleń.