Zgodnie z przepisami mandaty za zastawianie części wspólnych w budynkach wielorodzinnych mogą sięgać nawet 5 tys. zł, a grzywny nałożone przez sąd – aż 30 tys. zł.

Klatka schodowa to nie schowek. To droga ewakuacyjna

Dla wielu mieszkańców bloków wystawienie roweru na korytarz czy postawienie wózka tuż obok drzwi wejściowych to kwestia wygody i braku miejsca w mieszkaniu. Często wydaje się nam, że skoro sąsiedzi nie protestują, a przejście wciąż wydaje się wolne, problem nie istnieje.

Przepisy przeciwpożarowe mówią jednak jasno. W częściach wspólnych budynków nie wolno przechowywać żadnych przedmiotów, które mogłyby utrudniać ewakuację w sytuacji zagrożenia lub ułatwiać rozprzestrzenianie się ognia. W praktyce straż pożarna nie akceptuje na drogach ewakuacyjnych, jakimi są korytarze i klatki schodowe praktycznie żadnych przedmiotów niestanowiących ich stałego wyposażenia. Przykładem może być rower. Jak podaje Państwowa Straż Pożarna, pozostawianie go na drogach komunikacji ogólnej lub w przestrzeni klatki schodowej może utrudniać ewakuację ludzi lub utrudniać prowadzenie działań ratowniczo-gaśniczych. 

- Należy mieć na względzie, że umieszczenie roweru na drodze komunikacji ogólnej może stanowić wykroczenie z art. 82 § 1 pkt 7 ustawy Kodeks wykroczeń, zgodnie z którym karze aresztu, grzywny albo karze nagany podlega ten, kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, polegających na składowaniu materiałów palnych na drogach komunikacji ogólnej służących ewakuacji lub umieszczaniu przedmiotów na tych drogach w sposób zmniejszający ich szerokość albo wysokość poniżej wymaganych wartości – informuje Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej.

Jedna z gdańskich spółdzielni mieszkaniowych wśród przedmiotów, które mogą stanowić zagrożenie wymienia: rowery, wózki, szafki, opony, kartony, meble „do wyniesienia”, hulajnogi, dywaniki, samowolne zabudowy i konstrukcje na klatkach schodowych.

Wyższe kary od 2026 r. Nawet 5 tys. zł mandatu

Do niedawna ignorowanie tych zasad wiązało się z niższym ryzykiem finansowym – maksymalny mandat wynosił 500 zł, przez co upomnienia od zarządców nieruchomości bywały lekceważone.

Od 2026 r. sytuacja się zmieniła:

  • Mandat w drodze postępowania mandatowego wynosi teraz do 5 tys. zł (a w przypadku kilku wykroczeń nawet 6 000 zł)
  • W przypadku jego nieprzyjęcia grzywna nakładana przez sąd sięga nawet 30 tys. zł.

Administratorzy budynków dysponują również innymi narzędziami. Jak podaje PolskieRadio24, zgodnie z linią orzeczniczą Sądu Najwyższego, po wcześniejszych wezwaniach, mogą oni usunąć pozostawione na korytarzu przedmioty na koszt właściciela.

Czytaj więcej

Nowe uprawnienia straży miejskiej. Posypią się surowe mandaty

Zagrożenie życia i odpowiedzialność karna

Kary finansowe to jednak nie jedyne możliwe konsekwencje. Realne niebezpieczeństwo pojawia się w momencie wybuchu pożaru. W warunkach silnego zadymienia i paniki, rower przypięty do balustrady czy wózek tarasujący przejście mogą utrudnić ewakuację. W takich sytuacjach osoby odpowiedzialne za pozostawienie przeszkód mogą się liczyć nie tylko z mandatami, lecz z odpowiedzialnością karną.

Za każdym razem przed pozostawieniem czegokolwiek na klatce schodowej warto zadać sobie pytanie, czy w razie nagłego zagrożenia ten przedmiot nie zablokuje drogi ucieczki nam lub naszym sąsiadom.