Jak podaje GetHome.pl, przywołując dane przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar, pod koniec sierpnia w całym kraju było do kupienia ok. 134,5 tys. mieszkań z drugiej ręki, podczas gdy miesiąc wcześniej klienci mieli do wyboru 137 tys. lokali. – Oznacza to kolejny miesiąc kurczenia się oferty – komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.

Czytaj więcej

Ceny mieszkań na rynku wtórnym przekraczają kolejne granice

Oferta mieszkań używanych skurczyła się we wszystkich miastach

Z analiz portalu wynika, że sierpień przyniósł spadek liczby mieszkań z rynku wtórnego we wszystkich siedmiu analizowanych metropoliach. W Warszawie oferta zmniejszyła się z 14,3 tys. do 13,9 tys. mieszkań (o 3 proc.), w Krakowie z 8 tys. do 7,6 tys. (o 5 proc.), we Wrocławiu z 7,8 tys. do 7,6 tys. (o 3 proc.), w Trójmieście z 8,2 tys. do 7,7 tys. (o 6 proc.), w Łodzi z 4,6 tys. do 4,5 tys. (o 2 proc.), w Poznaniu z 3,8 tys. do 3,6 tys. (o 5 proc.), a w Katowicach z 2,2 tys. do 2,1 tys. mieszkań (o 5 proc.).

Foto: mat.prasowe

– Jeszcze wyraźniej widać to w porównaniu rok do roku. We wszystkich metropoliach oferta mieszkań była mniejsza niż przed rokiem – podkreśla Marek Wielgo. – Największe spadki odnotowano we Wrocławiu – o 22 proc. W Warszawie oferta mieszkań skurczyła się o 20 proc., w Krakowie o 15 proc., w Łodzi także o 15 proc. W Katowicach oferta była mniejsza o 13 proc., w Trójmieście i Poznaniu o 8 proc.

W sierpniu do sprzedaży na rynku wtórnym trafiło 30,5 tys. mieszkań, o 6 proc. mniej niż w lipcu. Jednocześnie z rynku zniknęło 33 tys. lokali, które zostały sprzedane lub wycofane z oferty. – To również mniej niż miesiąc wcześniej, ale nadal więcej niż liczba nowych ogłoszeń. W efekcie zasób dostępnych mieszkań ponownie się skurczył – tłumaczy Marek Wielgo.

Foto: mat.prasowe

Jak zmieniały się ceny na rynku wtórnym

Marek Wielgo przypomina, że jeszcze w lipcu średnie ceny ofertowe mieszkań rosły we wszystkich miastach. – Sierpniowe dane pokazują jednak bardziej zróżnicowany obraz rynku – zauważa.

Największy wzrost średniej ceny metra kwadratowego mieszkań z drugiej ręki GetHome.pl odnotował we Wrocławiu – z 13,7 tys. do 14,5 tys. zł (o 6 proc.). Wzrosty nie ominęły także Łodzi, gdzie średnia cena ofertowa mkw. mieszkań poszła w górę z 9 tys. do 9,2 tys. zł, Trójmiasta – tu ceny wzrosły z 17,3 tys. do 17,4 tys. zł, oraz Warszawy. Ceny mieszkań na stołecznym rynku wtórnym wzrosły z 18 tys. do 18,1 tys. zł.

Foto: mat.prasowe

Ale w Krakowie średnia cena mkw. lokali z drugiej ręki spadła z 17,1 tys. do 16,9 tys. zł za mkw., w Poznaniu z 12,1 tys. do 12 tys. zł, a w Katowicach z nieco ponad 12,1 tys. do poniżej 12,1 tys. zł za mkw.

Czytaj więcej

Marta Żółkowska: Agent AI pomoże pośrednikowi. Technologia nie służy jednak do zabawy

Silna konkurencja ze strony deweloperów

– Sam spadek liczby ofert mieszkań nie oznacza jeszcze, że właściciele mieszkań mogą swobodnie podnosić ceny – wyjaśnia Marek Wielgo. – W wielu miastach kupujący mają dziś bardzo szeroki wybór nowych lokali od deweloperów, dlatego sprzedający na rynku wtórnym muszą się liczyć z silną konkurencją. To jeden z powodów, dla których kurcząca się oferta nie przekłada się automatycznie na wzrost cen mieszkań używanych.

Foto: mat.prasowe

Ekspert zwraca uwagę na Wrocław i Łódź. Jak mówi, wzrost średniej ceny ofertowej mieszkań odpowiednio o 6 proc. i 2 proc. w ciągu jednego miesiąca trudno tłumaczyć wyłącznie zmianą oczekiwań sprzedających. – Bardziej prawdopodobne jest to, że z rynku szybciej znikały mieszkania relatywnie tanie, przez co wzrósł udział droższych lokali w ofercie. Szczególnie w Łodzi, gdzie mieszkania z rynku wtórnego są średnio o ponad jedną piątą tańsze od lokali oferowanych przez deweloperów, a jednocześnie oferta rynku pierwotnego jest ponad dwukrotnie większa od wtórnej.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Jesienią na rynku pierwotnym mieszkań może być więcej okazji

Pro

Klienci mogą przebierać w mieszkaniach

- Sytuacja na rynku wtórnym jest tym bardziej interesująca, że kupujący mają do wyboru więcej mieszkań deweloperskich niż lokali z drugiej ręki – zauważa Marek Wielgo. Dotyczy to Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Łodzi, Poznania czy Katowic, gdzie oferta rynku pierwotnego pozostaje bardzo duża. Np. w Warszawie deweloperzy oferowali w sierpniu ok. 17,5 tys. mieszkań, podczas gdy na rynku wtórnym dostępnych było 13,9 tys. lokali. W Krakowie było to odpowiednio 11,8 tys. i 7,6 tys., a w Łodzi aż 11 tys. wobec 4,5 tys. mieszkań z drugiej ręki.

– Jeszcze rok czy dwa lata temu ograniczona podaż mieszkań na rynku wtórnym mogłaby prowadzić do wyraźniejszego wzrostu cen. Dziś barierą jest bardzo duża oferta mieszkań deweloperskich. Kupujący mogą więc wybierać między lokalami używanymi i nowymi, a to osłabia presję na podwyżki cen na rynku wtórnym – mówi Marek Wielgo.

Czytaj więcej

Ceny mieszkań na rynku pierwotnym: bez dużych przecen, a tanie szybko znikają

Analityk zwraca uwagę, że mieszkania z drugiej ręki są tańsze od lokali oferowanych przez deweloperów we wszystkich największych metropoliach. Jednak skala tej przewagi jest bardzo zróżnicowana.

W sierpniu średnia mkw. mieszkania z rynku wtórnego w Warszawie wynosiła 18,1 tys. zł, podczas gdy na rynku pierwotnym było to 19,6 tys. zł. Oznacza to różnicę rzędu 8 proc. We Wrocławiu mieszkania używane były przeciętnie tańsze o 8 proc., w Trójmieście o 2 proc., w Łodzi aż o 21 proc., w Poznaniu o 16 proc., a w Katowicach o 6 proc. Najmniejszą różnicę odnotowano w Krakowie, gdzie średnia cena mkw. mieszkania z drugiej ręki była niższa niż lokali deweloperskich jedynie o ok. 2 proc.

Czytaj więcej

Zakup mieszkania na kredyt bardziej opłacalny niż najem. Ale nie zawsze

– Nieprzypadkowo właśnie w Krakowie średnia cena mieszkań na rynku wtórnym lekko spadła mimo kurczącej się oferty. Jeśli mieszkania używane nie dają kupującym wyraźnej korzyści cenowej w porównaniu z nowymi, właścicielom trud