Kontrolowany przez Skarb Państwa Polski Holding Nieruchomości złożył wniosek o pozwolenie na budowę w ramach I etapu rewitalizacji Osiedla Wilanów w Warszawie, które powstało w latach 80. – pierwotnie jako enklawa dla PRL-owskich VIP-ów, stąd nazywano je „Zatoką czerwonych świń”. PHN planował wyburzyć bloki wybudowane z wielkiej płyty i zastąpić je nową tkanką, co wywołało protesty. Ostatecznie firma zdecydowała się na gruntowną, modelową modernizację.

Czytaj więcej

Płyta jeszcze postoi

PHN zrewitalizuje osiedle z wielkiej płyty w Warszawie

Na pierwszy ogień pójdą cztery bloki, w których znajdzie się ok. 90 mieszkań. Modernizacja obejmie wymianę wind w wysokich budynkach oraz dodanie wind w niskich. Powstaną też nowe balkony i zielone trasy, zostaną powiększone okna i zainstalowane systemy fotowoltaiczne. Prace mają potrwać co najmniej 18 miesięcy.

– Rewitalizacja Osiedla Wilanów to modelowy projekt modernizacji istniejących zasobów mieszkaniowych. Pokazujemy, że zabudowę z wielkiej płyty można skutecznie dostosować do współczesnych standardów technicznych, funkcjonalnych i środowiskowych. Wierzymy, że inwestycja wyznaczy kierunek dla podobnych projektów rewitalizacyjnych w Polsce. Złożenie wniosku o pozwolenie na budowę I etapu stanowi ważny krok w realizacji tego przedsięwzięcia – skomentował Jacek Krawczykowski, wiceprezes PHN.

Całe osiedle liczy 23 bloki.

Czytaj więcej

Mieszkańcy zmuszeni do opuszczenia bloku na Ursynowie. Winnych brak

Pytania o wielką płytę. Ile jeszcze postoją PRL-owskie bloki?

Temat „terminu przydatności” i przyszłości bloków z wielkiej płyty, zbudowanych w latach 60-80. zeszłego wieku, wraca jak bumerang. Szacunkowo w tego typu budownictwie jest ok. 4 mln lokali.

W 2019 r. Instytut Techniki Budowlanej opublikował raport z badań wykonanych na zlecenie rządu. Wyniki były generalnie pozytywne, oceniono, że bloki są bezpieczne – pod warunkiem regularnych przeglądów. Owocem raportu była modyfikacja programu dofinansowania do termomodernizacji budynków – rozszerzenie go o nakłady na wzmocnienie konstrukcji.

„Badania diagnostyczne budynków wielkopłytowych, przeprowadzone przez ITB w latach 2016–2018 w ramach projektu „Ocena bezpieczeństwa i trwałość budynków wykonanych metodami uprzemysłowionymi”, pozwoliły pozytywnie ocenić stan bezpieczeństwa podstawowych elementów konstrukcyjnych analizowanych budynków. Dotychczasowe analizy statystyczne awarii i katastrof budowlanych również potwierdzają fakt, że w obszarze budownictwa uprzemysłowionego zagrożenia utraty nośności i/lub stateczności elementów ustroju konstrukcyjnego praktycznie nie występują. Obserwacje zaistniałych zdarzeń pozwalają twierdzić, że zagrożenia w budynkach wielkopłytowych mogą wynikać z pojawiających się oddziaływań o charakterze wyjątkowym np. w wyniku awarii instalacji gazowych, elektrycznych i innych. Wyniki przeprowadzonych badań diagnostycznych budynków wielkopłytowych (ok. 400 obiektów) wykazały brak zagrożenia bezpieczeństwa dla podstawowych elementów ustroju konstrukcyjnego; z uwagi jednak na losowy charakter potencjalnie możliwych nieprawidłowości, budynki wielkopłytowe powinny być objęte szczególną ochroną np. w ramach obowiązkowych kontroli okresowych; w przypadku dostrzeżenia uszkodzeń o charakterze strukturalnym należy bezzwłocznie podjąć działania naprawcze/wzmacniające” – czytamy we wnioskach z analiz ITB.

Kolejna kwestia to estetyka i funkcjonalność wielkopłytowych bloków, szczególnie tych niskich, gdzie nie montowano wind. W 2023 r. „Rzeczpospolita” przyznała nagrodę Real Estate Impactor w kategorii Inicjatywa wnosząca nową jakość pracowni architektonicznej KXM Group za projekt „Wielka Płyt(ka)”, czyli koncepcję modernizacji PRL-owskich bloków mieszkalnych polegającą na „opakowaniu” nieruchomości w fasadę z prefabrykowanych modułów oraz na dodaniu kondygnacji.