O powracającym problemie nielegalnych kwater pracowniczych pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” na początku tego roku. Wspominaliśmy wówczas o piśmie samorządowców do Andrzeja Domańskiego, ministra finansów i gospodarki, któremu podlega Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Samorządowcy zwrócili w nim uwagę, że proceder dotyczy coraz większej liczby gmin. W związku z tym apelowali o odpowiednie regulacje prawne i skuteczne egzekwowanie obecnych przepisów.

„Gmina nie ma żadnych, a pozostałe organy państwowe mają ograniczone narzędzia prawne do walki z właścicielami wykorzystującymi lukę w prawie. (…) Zjawisko to nasila się z powodu niewystarczających regulacji prawnych oraz braku skutecznych mechanizmów egzekwowania istniejących przepisów”– podkreślił cytowany przez „Rzeczpospolitą” Piotr Kopeć, wójt gminy Kobierzyce.

Czytaj więcej

Pojedynczego mieszkania w aparthotelu już się nie kupi

Hotele pracownicze w domach jednorodzinnych. Problemy w walce z nielegalnym procederem

W swojej odpowiedzi na apel samorządowców ministerstwo przyznało, że z wielu względów trudno egzekwować obowiązujące przepisy, a dokładnie art. 71 i 71a Prawa budowlanego, określające procedurę zmiany sposobu użytkowania i definiujące, na czym ona polega.

Na fakt, że walka z procederem przekształcania domów jednorodzinnych w nieformalne hotele pracownicze jest skomplikowana, zwrócił również uwagę Główny Urząd Nadzoru Budowlanego w swojej ocenie przesłanej „Rzeczpospolitej” i cytowanej we wspomnianym artykule. Trudno jest bowiem uchwycić nielegalną zmianę sposobu użytkowania i to bez względu na posiadane zasoby i narzędzia prawne. Jak wyjaśniono we wspomnianej ocenie „nadzór budowlany może podjąć działania, gdy uzyska wiedzę o takiej praktyce. Przy czym każdy taki przypadek powinien być analizowany indywidualnie, ponieważ samo użytkowanie budynku mieszkalnego przez inne osoby niż właściciel nie przesądza o tym, że nastąpiła zmiana sposobu jego użytkowania”.

Czytaj więcej

Dziedziczenie nieruchomości. Teraz te formalności załatwisz u notariusza

Domy jednorodzinne przekształcane w kwatery pracownicze. MRiT planuje zmiany w przepisach 

Jak pisaliśmy w styczniu w „Rzeczpospolitej”, MRiT wśród propozycji rozwiązań problemu nielegalnych hoteli pracowniczych wymieniał zwiększenie wysokości grzywny, która obecnie wynosi maksymalnie 5000 zł. Rozważał też wprowadzenie możliwości jej wielokrotnego nakładania, jeśli właściciel nie stosuje się do orzeczenia sądowego w zakresie przywrócenia poprzedniego sposobu użytkowania budynku mieszkalnego. Ponadto ministerstwo rozważało ewentualną zmianę definicji budynku zbiorowego zamieszkania.

Z kolei pod koniec marca w czasie posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski poinformował, że przepisy mające przeciwdziałać problemowi nielegalnych hoteli pracowniczych zostały już przygotowane. Zgodnie z nimi:

  • w budynku jednorodzinnym na cele zamieszkania okresowego będzie można przeznaczyć tylko 30 proc. powierzchni;
  • chęć przeznaczenia większej powierzchni będzie wymagała uzyskania decyzji o zmianie sposobu użytkowania budynku;
  • wprowadzona ma zostać kara finansowa do 10 tys. zł za użytkowanie budynku bez wcześniejszej zgody na zmianę sposobu użytkowania.

Czytaj więcej

Zaciska się pętla wokół budujących pseudomieszkania i hotele „na papierze”