Ceny mieszkań z drugiej ręki spadają

Średnie ceny ofertowe mieszkań w większości największych miast w czerwcu poszły w dół.

Publikacja: 10.07.2024 17:10

Ceny mieszkań z drugiej ręki spadają

Foto: voronamanshutterstock

- To, co jeszcze nie tak dawno wydawało się niemożliwe, staje się faktem. Ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym zaczęły spadać. Nie prognozowane przez wielu uczestników i komentatorów rynku wolniejsze, ale nadal wzrosty, nie stabilizacja, tylko realna korekta cen właśnie staje się faktem – podkreśla Marcin Drogomirecki, ekspert rynku.

Czytaj więcej

Wynajem mieszkania tańszy niż zakup na kredyt

Niewidzialna ręka rynku

Jak wynika z analizy cen ofertowych mieszkań wystawionych do sprzedaży w czerwcu tego roku średnie ceny ofertowe mieszkań w większości największych polskich miast poszły w ostatnim miesiącu w dół. - Najwięcej - o ponad 1 proc., spadły średnie ceny w Szczecinie, Bydgoszczy i Poznaniu. Jednakowe — w ujęciu procentowym — spadki wynoszące 0,6 proc. zanotowały cztery miasta: Warszawa, Kraków, Lublin i Olsztyn. Minimalne ale jednak spadki cen, mamy też w Łodzi, Wrocławiu i Katowicach – podaje Marcin Drogomirecki. - W porównaniu miesiąc do miesiąca nieznacznie, o 0,2 proc., wzrosły średnie ceny ofertowe używanych mieszkań w Gdańsku i Białymstoku.

Czytaj więcej

Zamieszanie wokół kredytu „Na start”. Kupujący mieszkania zdezorientowani

Jak podkreśla Drogomirecki, wyniki najnowszej analizy potwierdzają, że na „niewidzialną rękę rynku” nie ma rady. – No chyba że zostanie nienaturalnie „wykręcona” rządowymi programami dopłat – zaznacza ekspert. – Rosnąca liczba ofert sprzedaży mieszkań przy jednoczesnym spadku popytu to prosta droga do redukcji cen. Jeżeli bowiem ofert jakiegoś towaru przybywa, chętnych do zakupu brakuje, a jednemu czy drugiemu oferentowi z różnych powodów pilnie potrzebna jest gotówka, to nie ma innego sposobu na pozyskanie klienta jak skuszenie go korzystniejszą ceną. Kiedy jeden, drugi, trzeci oferent decyduje się na taki ruch, to z biegiem czasu kolejni zaczynają weryfikować swoje oczekiwania i także idą na ustępstwa, czasem bardziej, czasem mniej otwarcie (np. obniżka ceny ofertowej dopiero w trakcie bezpośrednich negocjacji z klientem).

Tanieją mieszkania długo zalegające w ofercie

- Przyglądając się dostępnym ofertom, można zauważyć, że tanieją przede wszystkim nieruchomości, które już od dłuższego czasu czekają na nabywców. Brak telefonów, brak chętnych na choćby obejrzenie oferowanego lokalu coraz częściej przekonuje właścicieli do obniżenia ceny wywoławczej – mówi Drogomirecki. - Inaczej wygląda sytuacja właścicieli, którzy dopiero decydują się na wystawienie oferty. Osoby rozpoczynające proces sprzedaży, często nieobeznane z aktualną sytuacją na rynku, wyceniają mieszkania powyżej średniej, za jaką oferowane są podobne lokale. I tu znów – z czasem następuje konfrontacja oczekiwań z rzeczywistością i weryfikacji pierwotnie ustalonej ceny – podkreśla.

Czytaj więcej

Coraz więcej mieszkań do kupienia. Co z cenami?

Czy to już zmiana trendu na rynku mieszkań

Czy miesięczne spadki cen o ok. 1 proc. mogą już świadczyć o zmianie trendu na rynku? - Istotnie, takie wartości można by uznać za błąd statystyczny ale... to właśnie takie małe, liczone w ułamkach proc. comiesięczne zmiany składają się na kilkuprocentowe zmiany kwartalne czy kilkunasto-, kilkudziesięcioprocentowe zmiany roczne – wyjaśnia Marcin Drogomirecki. - To w taki sposób w ciągu ostatniego roku ceny mieszkań wzrosły o prawie 20 proc. w Białymstoku czy niemal 30 proc. w Krakowie. Istotą rynku nieruchomości jest to, że wykazuje on dużą bezwładność - ceny mieszkań, domów czy działek nie zmieniają się w ciągu sekund, minut czy godzin, jak to się dzieje w przypadku walut czy papierów wartościowych. Tu decyzje i procesy sprzedażowe – i sprzedających, i kupujących — wymagają czasu — tygodni, miesięcy a nawet lat.

Czytaj więcej

Polak na wynajmowanym. Czasem z przymusu

Zdaniem Marcina Drogomireckiego zanotowane w czerwcu spadki średnich cen ofertowych mieszkań z drugiej ręki prawdopodobnie stanowią początek dłuższego okresu korekty zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym.

- Przemawia za tym wciąż rosnąca liczba ofert sprzedaży mieszkań, wysoki, nieadekwatny do poziomu wynagrodzeń pułap cen (wywindowany sztucznie przez program „Bezpieczny kredyt 2 proc.”), wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych (wysokie miesięczne raty kredytów, często wyższe od stawki najmu podobnego lokalu), spadek atrakcyjności mieszkań jako inwestycji (niskie ROI, czyli stopa zwrotu, trudności z pozyskaniem najemcy, mglista perspektywa wzrostu wartości nieruchomości) oraz zaspokojenie części popytu przez program Bk 2 proc. – tłumaczy ekspert. - Wpływ na rynek mieszkaniowy ewentualnego kolejnego rządowego programu dopłat do kredytów jest trudny do przewidzenia. Nie jest znany ani czas jego wejścia w życie, ani ostateczne warunki, które pozwoliłyby ocenić jego faktyczną atrakcyjność, oszacować realne grono potencjalnych beneficjentów oraz segmenty rynku, na które by najmocniej oddziaływał.

- To, co jeszcze nie tak dawno wydawało się niemożliwe, staje się faktem. Ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym zaczęły spadać. Nie prognozowane przez wielu uczestników i komentatorów rynku wolniejsze, ale nadal wzrosty, nie stabilizacja, tylko realna korekta cen właśnie staje się faktem – podkreśla Marcin Drogomirecki, ekspert rynku.

Niewidzialna ręka rynku

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Firmy, które nie są przygotowane do sukcesji, znikają w ciszy
Nieruchomości
Budynkowa gra w klasy
Nieruchomości
Dlaczego nie stać nas mieszkania
Nieruchomości
Jeden sąsiad storpedował legalizację garażu
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Nieruchomości
Rusza poszukiwanie okazji inwestycyjnych w Europie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą