Inwestycja w lokal na lato. Gdzie szukać okazji

Wynajmowane na doby mieszkanie wakacyjne jest w stanie wygenerować większe zyski niż „zwykła” nieruchomość wynajmowana cały rok - mówi Robert Dorosz, dyrektor agencji Freedom Świnoujście.

Publikacja: 14.05.2024 09:00

Robert Dorosz, dyrektor agencji Freedom Świnoujście

Robert Dorosz, dyrektor agencji Freedom Świnoujście

Foto: Mat.prasowe

Czy warto dziś zainwestować w mieszkanie wakacyjne czy kwaterę na lato? Co przemawia za taką inwestycją?

Oczywiście, że warto. I to nie tylko po to, by mieszkanie wynajmować, zarabiając kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, ale również po to, aby z lokalu wakacyjnego korzystać samemu. To ogromna wartość.

Liczą się takie argumenty jak wyjątkowość i atrakcyjność inwestycji. Pod uwagę trzeba brać m.in. powierzchnię nieruchomości, liczbę pomieszczeń, piętro, widok – np. na morze czy góry. Znaczenie ma też stan techniczny mieszkania, wielkość okien, tarasów, ekspozycja na strony świata.

Klienci coraz częściej zwracają uwagę na strefę relaksu – chodzi o baseny, sauny, jacuzzi, plac zabaw, korty tenisowe. Kluczowe są jednak lokalizacja i otoczenie nieruchomości. Lokali wakacyjnych warto szukać w miejscowościach wypoczynkowych, uzdrowiskowych. Morze, góry, Mazury. Nieruchomość wakacyjna może być dobrą lokatą chroniącą kapitał inwestora. Przynosi nie tylko dochód pasywny, ale daje też możliwość wypoczynku we własnym nadmorskim lub górskim apartamencie. To też odróżnia nieruchomość wypoczynkową od inwestycji w mieszkanie przeznaczone na stały, całoroczny wynajem.  Mieszkanie wakacyjne jest w stanie wygenerować większe zyski niż „zwykła” nieruchomość wynajmowana cały rok. 

Czytaj więcej

Lokal na lato. Magnes na klientów

Co może zniechęcać do takiej inwestycji?

Może to być cena metra nieruchomości wakacyjnej. Jednak po zapoznaniu się z historią i wynikami nieruchomości, inwestor może dostrzec korzyści.

Można też mieć obawy związane z odległością, która dzieli nieruchomość od miejsca stałego pobytu inwestora. Chodzi m.in. o kontrolę. W dzisiejszych czasach klienci mogą jednak śledzić w swoim smartfonie każde wyjście lub wejście do nieruchomości. W aplikacji mają zaś kalendarz zaplanowanych pobytów. Jest też ryzyko związane z cenami, z polityką kraju, w którym inwestujemy. Do tego dochodzą zdarzenia, które trudno  przewidzieć. Ważne jest odważne działanie z zimną głową.  

Przysłowie dojrzałych inwestorów brzmi: masz pieniądze i zastanawiasz się nad kupnem nieruchomości? Przestań się zastanawiać i kup.

Co jest pewniakiem inwestycyjnym na rynku wakacyjnym? 

Mówiąc o nieruchomości na wynajem, mówimy o maksymalizacji zysku w pewnym czasie. Im większa nieruchomość, tym jej cena wyższa.

Rok po pandemii klienci już rozumieli, że rolą pieniądza nie jest leżeć na koncie bankowym, lecz pracować. Zaczęli inwestować w nieruchomości z jednym pokojem, aneksem kuchennym i łazienką. Dziś wymagania są większe. Turyści stawiają na wygodne dwupokojowe lokale o powierzchni ok. 45 mkw., koniecznie z balkonem i miejscem parkingowym.

Inwestorzy patrzą przychylnie na nieruchomości wakacyjne z takimi udogodnieniami jak spa, restauracje, baseny, jacuzzi – najlepiej na dachu budynku z zachwycającym widokiem. Ważna jest też zieleń, cisza i spokój. Urlopowicze życzą sobie mieć wszystko pod jednym dachem.

 Historia i doświadczenie pokazują, że mieszkania wypoczynkowe zlokalizowane w ośrodkach wakacyjnych są pewniakiem inwestycyjnym.    

Ile trzeba dziś mieć na mieszkanie na lato?

Aby kupić takie mieszkanie w Świnoujściu czy Trójmieście trzeba mieć ok. 900 tys. zł.  W Kołobrzegu jest nieznacznie taniej. Okazji można szukać w mniejszych nadmorskich kurortach, równie bardzo pożądanych przez klientów. To np. Dziwnów, Pobierowo, Rewal i Niechorze.

Ceny nieruchomości wciąż rosną i końca nie widać. W tych właśnie regionach ceny potrafią naprawdę poszaleć. Szacuję, że w regionach wakacyjnych mieszkania drożeją średnio ok. 6 proc. rocznie. Oczywiście, jak wszędzie są wyjątki. W regionach wypoczynkowych jest wciąż sporo miejsca na inwestycje.

Weźmy np. Świnoujścia, gdzie ceny wahają się średnio od 12 tys. zł za metr w centrum miasta do 55 tys. zł za mkw. w strefie uzdrowiskowej. Poza wzrostem wartości idealnie położona nieruchomość wakacyjna może przynieść nawet 150 tys. zł dochodu rocznie!

Średni dochód z dwupokojowego lokalu w dobrej lokalizacji to ok. 80 tys. zł rocznie. Na stawki najmu ma wpływ oczywiście sezon. Inne ceny obowiązują w szczycie wakacyjnego sezonu, inne przed i po tym okresie, jeszcze inne w sezonie zimowym.

Jakie są stawki?

Ceny są zwykle liczone za dobę pobytu. Wahają się od 200 – 300 zł w najniższym sezonie, czyli zimowym. W czerwcu to ok. 500 — 700 zł za dobę za lokal, a w szczycie sezonu może to być od 700 do nawet 1200 zł za dobę. W terminie bliżej wrześnie czy maja to 300 — 500 zł.

Zwrot z inwestycji to ok. 10 proc. rocznie.

Czy warto dziś zainwestować w mieszkanie wakacyjne czy kwaterę na lato? Co przemawia za taką inwestycją?

Oczywiście, że warto. I to nie tylko po to, by mieszkanie wynajmować, zarabiając kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, ale również po to, aby z lokalu wakacyjnego korzystać samemu. To ogromna wartość.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Lokal na lato. Magnes na klientów
Nieruchomości
Kawalerki są już superdrogie
Nieruchomości mieszkaniowe
Apartament w rozmiarze XS słono kosztuje
Nieruchomości mieszkaniowe
Nadchodzi zmierzch mikrokawalerek. Rząd walczy z patodeweloperką
Nieruchomości
Mieszkaniówka na rozdrożu. Inwestycje stają się trudniejsze
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?