- Nic nie wskazuje na to, by był to koniec obniżek - prognozuje Marcin Krasoń, analityk firmy Open Finance.
Przypomina, że od wakacji stawka WIBOR 3M, która jest najpopularniejszym wskaźnikiem służącym do wyliczania oprocentowania ich kredytów, spadła o 108 pkt bazowych i cały czas się obniża.
- Korzystają na tym osoby spłacające kredyty hipoteczne w złotych. W ciągu niecałego pół roku ich miesięczne obciążenie związane ze spłatą raty kredytowej spadło o prawie 11 proc., to 70 zł na każde 100 tys. zł zadłużenia w przypadku kredytu 30-letniego, lub ponad 8 proc., czyli o 63 zł na każde 100 tys. zł zadłużenia, dla kredytu zaciągniętego na 20 lat - wylicza Marcin Krasoń.
Nie oznacza to jednak automatycznego spadku raty kredytu. W każdym banku skala obniżek i czas ich wejścia w życie będą inne. Czasem aktualizacja oprocentowania ma miejsce co miesiąc, a czasem co trzy miesiące.
Analitycy podkreślają że dzisiejsza decyzja RPP o kolejnej obniżce stóp (trzecia z rzędu obniżka o 25 pkt bazowych) nie oznacza końca spadków stopy WIBOR, a wraz z nim oprocentowania kredytów.
- Poprawia to nie tylko sytuację osób spłacających już kredyty, ale i tych potencjalnie nimi zainteresowanych. Z jednej strony niższa rata zwiększa dostępność kredytów, a z drugiej rośnie dzięki temu zdolność inwestorów - dodaje Marcin Krasoń.
Analitycy prognozują, że na wiosnę WIBOR 3M ma wynosić poniżej 3,5 proc., a latem nawet 3,1 proc. Byłyby to rekordowo niskie notowania stawki WIBOR 3M.