Konsekwencją tej zasady jest konieczność wniesienia przez użytkownika wieczystego słonej opłaty sądowej.

Takie są konkluzje wczorajszego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który rozpatrywał skargę spółki z o.o. na jeden z przepisów o gospodarce nieruchomościami i uznał, że jest on zgodny z ustawą zasadniczą (sygn. SK 49/04).

Chodziło o przepis obciążający kosztami sądowymi użytkownika wieczystego, który nie złożył sprzeciwu od orzeczenia samorządowego kolegium odwoławczego.

Spółce użytkującej działkę w centrum Warszawy stanowiącą własność Skarbu Państwa starosta podniósł stawkę opłaty rocznej. Spółka odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – i wygrała: SKO uznało, że podwyżka była bezzasadna. Ale starosta odwołał się od orzeczenia do sądu, a sądy kolejnych instancji – zgodnie z art. 80 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami – zażądały od spółki opłaty sądowej w granicach 100 tys. zł. Uznały bowiem, że to ona zakwestionowała podwyżkę opłaty. Jest więc powodem w tej sprawie. Ostatecznie spór trafił do Trybunału Konstytucyjnego.

Spółka uważa, że przepis narusza zasadę lojalności państwa wobec obywatela i nakaz takiego stanowienia prawa, które zapewni mu bezpieczne układanie swoich spraw.

Na rozprawie przedstawiciele Sejmu i prokuratora generalnego dowodzili, że zaskarżony tryb odwoływania się od podwyżki opłat służy interesom użytkownika, a udział SKO ma służyć polubownemu rozwiązaniu sporu. Jeśli jednak nie ma ugody i sprawa trafia do sądu, orzeczenie SKO traci moc, natomiast skardze użytkownika do kolegium SKO przypisuje się funkcję pozwu sądowego, od którego obowiązuje opłata.

Trybunał podzielił ten pogląd. Stwierdził, że w okresie zmian w państwie użytkownik wieczysty musi być także przygotowany na pewną niestabilność swoich interesów, a zakwestionowany przepis nie narażał skarżącej spółki na skutki niemożliwe do przewidzenia.