O sytuacji na rynku kredytów hipotecznych mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl:
Wzrost cen mieszkań wpływa na przeciętną wartość nowych kredytów mieszkaniowych. W 2018 r. średnia kwota rosła bardzo szybko. Dane statystyczne publikowane m.in. przez GUS i NBP wskazują, że szybki wzrost cen mieszkań jest widoczny nie tylko na największych rynkach.
Drożeją również działki budowlane i materiały potrzebne do budowy domów oraz wykończenia pomieszczeń. Właśnie dlatego nie można się dziwić, że systematycznie rośnie średnia wartość nowych kredytów na cele mieszkaniowe.
Informacje o średniej wartości udzielanych kredytów mieszkaniowych można znaleźć w różnych źródłach. Jednym z nich jest Biuro Informacji Kredytowej. Instytucja przedstawiła dane o przeciętnej wartości nowych „hipotek" z lat 2006 - 2018.
Ten przedział czasowy uwzględnia dwa boomy mieszkaniowe i okres gorszej koniunktury rynkowej. Według obliczeń BIK-u, w analizowanych latach średnia wartość nowej „hipoteki" wyglądała następująco:
2006 r - 148 tys. zł
2007 r. - 199 tys. zł
2008 r. -- 217 tys. zł
2009 r. - 218 tys. zł
2010 r. - - 219 tys. zł
2011 r. - 216 tys. zł
2012 r. - 185 tys. zł
2013 r. - 192 tys. zł
2014 r. - 200 tys. zł
2015 r. - 205 tys. zł
2016 r. - 215 tys. zł
2017 r. - 227 tys. zł
2018 r. - 247 tys. zł
Dane wskazują, że pomiędzy 2012 a 2018 r. średnia wartość nowej „hipoteki" wzrosła aż o 34 proc. Ten wynik nie uwzględnia zmian wartości pieniądza związanych z inflacją. Warto również dodać, że wzrost przeciętnej wartości nowego kredytu mieszkaniowego wyniósł w 2018 r. aż 9 proc. i był o połowę szybszy niż rok wcześniej. Można oczekiwać, że w 2019 r. Polacy na mieszkanie będą pożyczać średnio ok. 265 tys. zł - 270 tys. zł.