Wspólnota mieszkaniowa, działając w ramach przyznanej jej zdolności prawnej, może nabyć nieruchomość i to do własnego majątku, odrębnego od majątku osobistego członków wspólnoty. Może też zaciągać zobowiązania związane z tym majątkiem. O tym, czy wspólnota ma nabyć prawo dla siebie, czy na współwłasność właścicieli lokali, decydują właściciele lokali. Tak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z 21 grudnia 2007 roku (sygn. akt III CZP 65/07), która ma moc zasady prawnej.

W uzasadnieniu do uchwały SN podkreślił jednak, że zgoda właścicieli lokali na nabycie nieruchomości do majątku wspólnoty może dotyczyć  wyłącznie nieruchomości potrzebnej do zarządzania nieruchomością wspólną. Chodzi np. o nabycie odrębnej własności lokalu przeznaczonego na siedzibę zarządu wspólnoty.

Zakup działki gruntu w innej części miasta niż ta, w której działa wspólnota trudno uznać za potrzebny z punktu widzenia prawidłowej gospodarki nieruchomością wspólną. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale z 20 listopada 2009 r. (sygn. akt III CZP 95/09) nieruchomością wspólną jest tylko ta nieruchomość wpisana do księgi wieczystej, na której posadowiony jest budynek, w którym wyodrębniono lokale, a właścicielom tych lokali przysługuje udział we własności takiej nieruchomości jako prawo związane z własnością lokalu. Takie określenie nieruchomości wspólnej prowadzi do wniosku, że nie może być nieruchomością wspólną w rozumieniu ustawy o własności lokali nieruchomość sąsiednia, nawet jeżeli wykazuje wyraźny związek funkcjonalny z nieruchomością wspólną.

Jak wynika z art. 22 ust. 3 pkt 6a ustawy o własności lokali, nabycie nieruchomości przez wspólnotę to czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu. To oznacza, że zarząd wspólnoty może kupić działkę gruntu tylko po uprzednim podjęciu przez właścicieli lokali uchwały wyrażającej zgodę na dokonanie takiej czynności. W uchwale właściciele lokali muszą udzielić zarządowi pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego do zawarcia umowy przenoszącej własność gruntu na wspólnotę.