Instytut Geofizyki PAN zarządzający stacją rozpoczął projekt rozbudowy i modernizacji jej infrastruktury technicznej oraz naukowej. Jak podał, inwestycja o wartości ponad 17,2 mln zł jest dofinansowana dotacją celową w wysokości prawie 15,2 mln zł ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ponadto stacja uzyskała również środki z projektu finansowanego przez Komisję Europejską.
Ruszyła modernizacja Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Oto pierwszy etap prac
Pierwszy etap prac na Polskiej Stacji Polarnej Hornsund stanowi budowa ekologicznego, samowystarczalnego energetycznie budynku garażowego z magazynami i laboratoriami oraz zapleczem dydaktyczno–konferencyjnym. Obiekt ten zastąpi rozebrany latem magazyn, który znajdował się na umacnianym cyplu w rejonie wybrzeża zabieranego przez morze.
– Infrastruktura stacyjna składa się z budynków mieszkalnych, laboratoryjnych, magazynowych i warsztatowych. Są one oddalone od wybrzeża o ponad 200 metrów. W pobliżu wybrzeża mieliśmy dotąd jeden budynek, który był przeznaczony na przechowywanie sprzętu wykorzystywanego na wodzie. Został postawiony w latach 80. XX wieku, a później był jeszcze rozbudowywany. Wtedy stał kilkadziesiąt metrów od wybrzeża. Teraz znajdował się na sztucznie chronionym cyplu – wyjaśnił w rozmowie z PAP kierownik stacji i Zakładu Badań Polarnych i Morskich dr hab. Mateusz Moskalik, prof. IGF PAN.
Jak tłumaczył, w ostatnich kilkunastu latach polarnicy obserwują widoczne gołym okiem cofanie się wybrzeża, wynikające w głównej mierze ze zmian klimatu.
– Pierwszą przyczyną są dużo silniejsze niż kiedyś wiatry, z czym wiąże się zwiększone falowanie, częstsze sztormy, co z kolei wpływa na cofanie się wybrzeża. Poza tym inaczej niż kiedyś wygląda sam rejon wybrzeża w okresie jesiennym, kiedy te zjawiska są najbardziej intensywne. Kiedyś już o tej porze na wybrzeżu zaczynała się budować tzw. przylepa śnieżno-lodowa, która tworzyła pewnego rodzaju warstwę ochronną. Dziś pojawia się ona znacznie później, czasem nawet w środku zimy. W efekcie silne epizody sztormowe w ostatnich latach potrafiły zabierać jednorazowo nawet 2-3 metry wybrzeża. Budowaliśmy umocnienia, ale się nie sprawdzały. To była walka z wiatrakami – powiedział Mateusz Moskalik.
Decyzja o rozbiórce budynku zapadła, gdy znalazł się on na sztucznie utrzymywanym cyplu, a sama linia brzegowa w jego rejonie cofnięta była o kilka metrów poza obrys budynku. Wpływ na decyzję miał również zły stan obiektu podmywanego przez morze. Prace rozbiórkowe przeprowadzone zostały latem tego roku.
Na Polskiej Stacji Polarnej Hornsund wykorzystywane mają być odnawialne źródła energii
Przy wybrzeżu zlokalizowana jest również stacja paliw. Składa się na nią pięć zbiorników, każdy po 25 m sześciennych, z olejem napędowym potrzebnym do działania generatorów.
– W momencie stawiania tych zbiorników, dwadzieścia kilka lat temu, znajdowały się one ponad 20 metrów od wybrzeża. Aktualnie jest to niecałe 8 metrów. Średnio wybrzeże cofa się o metr na rok, ale pamiętajmy o tych silnych epizodach sztormowych, które potrafią zabrać jednorazowo nawet 2-3 metry. Dlatego trzeba przenieść tę stację paliw – zaznaczył naukowiec.
Ponadto założeniem kierownictwa stacji jest zmniejszanie konsumpcji substancji ropopochodnych (takich jak olej napędowy, konieczny do pracy generatorów prądotwórczych) i wprowadzenie energii ze źródeł odnawialnych – słońca i wiatru.
– Technologie fotowoltaiki na tyle się rozwinęły, że są już przystosowane do warunków, jakie panują w Arktyce, a szczególnie w okresie dnia polarnego. Za to rozwój technologii energii wiatrowej, szczególnie kompaktowych wiatraków z pionową osią obrotu, które są odporne na silne wiatry i które można rozstawić na dachu budynku, zapewnią wsparcie w produkcji energii w okresie zimowym – powiedział naukowiec.
Jednocześnie zaznaczył, że zmniejszone zapotrzebowanie na olej napędowy wiąże się także z mniejszą potrzebą transportu, co również wpływa korzystnie na zmniejszenie śladu węglowego i budżet stacji.
Ponadto, jak podał, IGF PAN wraz z Politechniką Turyńską (Włochy) w ramach projektu Sustain-Arctic, będą opracowywać nowe systemy magazynowania energii oparte na wodorze, które następnie zostaną wdrożone w Hornsundzie.
Trwa projektowanie nowego budynku Polskiej Stacji Polarnej Hornsund
Przy okazji przeglądu infrastruktury pojawiła się jeszcze jedna potrzeba – tym razem związana stricte z prowadzeniem badań.
– Równolegle doszliśmy do wniosku, że skoro budujemy nowy budynek, to zróbmy go na tyle dobrze i nowocześnie, aby nie tylko zapewnił przestrzeń na magazynowanie sprzętu, ale też by pojawiły się tam także pomieszczenia laboratoryjne dla naukowców oraz sale na spotkania, co zwiększy współpracę międzynarodowego środowiska naukowego prowadzącego badania w oparciu o stację – zaznaczył Moskalik.
Projekt już trwa. Latem magazyn przy wybrzeżu został rozebrany. Wczesną jesienią stację odwiedzili architekci, którzy wraz z kierownikiem przeanalizowali i zaplanowali lokalizację nowego budynku.
- Aktualnie są prowadzone prace przy dokumentowaniu wizji architektonicznej oraz programu funkcjonalno-użytkowego. Planujemy to zakończyć późną jesienią tego roku, aby później móc ogłosić przetargi na wykonanie całej inwestycji. Chcielibyśmy ruszyć z niektórymi etapami latem przyszłego roku, ale to wymaga wcześniejszego zaplanowania, aby np. dowieźć tam potrzebne materiały budowlane – podkreślił Moskalik.
Prace mają się zakończyć do 2030 r., aby stacja była w pełni gotowa do zintensyfikowanych badań naukowych, jakie będą prowadzone w trakcie 5. Międzynarodowego Roku Polarnego 2032-2033.
Główny budynek mieszkalny: „Obiekt wygląda dziś, jakby miał kilkanaście, a nie kilkadziesiąt lat”
W przyszłym roku Polska Stacja Polarna Hornsund obchodzi swe 70-lecie. Jak mówił Moskalik, w użytkowaniu są wciąż budynki, które wtedy powstały, a które później były remontowane i modernizowane. To m.in. główny budynek mieszkalny, gdzie znajdują się pokoje polarników, kuchnia czy przestrzeń wspólna. W ocenie kierownika jest on jednak w dobrym stanie na kolejne lata funkcjonowania.
– Ostatnia duża inwestycja była tam robiona 20 lat temu, kiedy wymieniono elewację i założono izolację termiczną. Zresztą to jest budynek z konstrukcji drewnianej, a drzewo w rejonach arktycznych bardzo dobrze sprawdza się jako materiał budowlany. Konstrukcyjnie obiekt wygląda dziś, jakby miał kilkanaście, a nie kilkadziesiąt lat – zaznaczył.
Mniejsze modernizacje są wykonywane na bieżąco od 1978 r., kiedy stacja rozpoczęła funkcjonowanie w trybie ciągłym. Co roku bowiem, w ramach tzw. grupy letniej, na stację przyjeżdżają konserwatorzy, których zadaniem jest wykonywanie różnego rodzaju potrzebnych napraw.
Polska Stacja Polarna Hornsund została wybudowana w 1957 r.
Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego jest zarządzana przez Instytut Geofizyki PAN. Prowadzi całoroczny monitoring środowiskowy i jest najdalej wysuniętą na północ stałą polską instytucją naukową. Znajduje się w fiordzie Hornsund. Jest to południowa część wyspy Spitsbergen należącej do archipelagu Svalbard. Stacja została wybudowana w 1957 r., a w trybie całorocznym działa od 1978 r.
Aktualnie w stacji przebywają uczestnicy całorocznej, 49. Wyprawy Polarnej IGF PAN 2026/2027. Jednak już teraz poszukiwani są chętni do udziału w 50. wyprawie polarnej na sezon 2027/2028 – zarówno do zespołu zimującego, czyli całorocznego, jak i do grupy letniej.