Muszą się spieszyć, zanim las odnajdą firmy eksploatujące drewno. Przyroda Madagaskaru niknie w oczach. Kraj słynący z ogromnej różnorodności biologicznej w szybkim tempie traci swoje naturalne zasoby. Lasy są wycinane na drewno i węgiel drzewny, wypalane i zamieniane na pola i pastwiska.

Na Madagaskarze praktykowana jest zasada, że właścicielem ziemi staje się ten, kto zacznie ją użytkować. Dlatego być może uda się objąć ten las ochroną prawną w formie rezerwatu lub parku narodowego.

W ubiegłym roku odkryto płat lasu pierwotnego w zapomnianej dolinie. Jego dokładna lokalizacja jest na razie objęta tajemnicą.

Pod koniec maja specjaliści z Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra", z doświadczeniem w prowadzeniu badań w tropikach, wyruszą z międzynarodowym zespołem naukowców, by zinwentaryzować ten obszar.

Efektem ekspedycji ma być zaplanowanie i doprowadzenie do prawnej ochrony odkrytego pierwotnego lasu.