Tworząc spis powszechny bytujących na nas mikrobów, badacze odkryli zadziwiające różnice nie tylko między florą bakteryjną różnych ludzi, ale i wśród drobnoustrojów żyjących na różnych obszarach tego samego ciała. Wyniki tych analiz opublikował najnowszy numer „Science Express”.
[srodtytul]100 bilionów bakterii[/srodtytul]
– To jest najbardziej kompleksowe opracowanie na temat bakterii zasiedlających nas samych — chwali się kierujący badaniami dr Rob Knight z University of Colorado w Boulder.
Tworząc ten atlas, naukowcy przebadali u dziewięciu osób 27 obszarów ich ciał, m.in. pachy, skórę głowy, kanał słuchowy, usta, jelita czy czoło. Użyli najnowszych komputerowych technik sekwencjonowania, co pozwoliło im ustalić profil genetyczny drobnoustrojów pobranych z różnych części ciała. Ten sam zespół przebadał wcześniej bakterie pobrane ze 102 ludzkich rąk. W sumie naliczono 4200 gatunków drobnoustrojów, ale tylko pięć wspólnych dla 51 uczestników badania. To zachęciło naukowców do dalszych analiz.
Teraz badacze w dużym przybliżeniu określili, że ludzki organizm — od wewnątrz i na zewnątrz — zasiedlany jest przez około 100 bilionów bakterii. Niektóre z nich, jak bakterie jelitowe, dzięki którym jesteśmy w stanie trawić pokarmy, wspomagają procesy fizjologiczne naszych organizmów. Inne wspierają nasz układ odpornościowy w walce z patogenami chorobotwórczymi. Jednak wielu naszych sublokatorów nie ma aż tak przyjaznych zamiarów. To właśnie na nich skupiła się uwaga badaczy.
[srodtytul]Nieustanna zmienność[/srodtytul]
Bakterie zmiennymi są – to najważniejszy wniosek płynący z tych badań. Od uczestników eksperymentu pobrano po cztery próbki flory bakteryjnej z każdego kluczowego obszaru. Okazało się, że drobnoustroje z jednego miejsca potrafią przejść metamorfozę pomiędzy kolejnymi testami. Najmniejszą zmienność wykazywały drobnoustroje z jamy ustnej, zaraz po nich były mikroby z pach i podeszew stóp.
Badacze sądzą, że analizując te nieustannie zachodzące zmiany składu ludzkiej flory bakteryjnej, można by wykrywać wczesne fazy niektórych ciężkich schorzeń rozwijających się w danym obszarze ciała.
- Gdybyśmy tylko potrafili zrozumieć tę zmienność wśród bakterii, moglibyśmy zacząć poszukiwać biomarkerów genetycznych różnych chorób - mówi dr Knight.
Naukowcy odkryli również, że bakterie dość konsekwentnie dzielą między siebie ludzkie ciało. I tak na czole, w uszach, nosie i we włosach dominuje jeden typ drobnoustrojów, które trzymają się z dala od terytorium zajmowanego przez mikroby zasiedlające wyłącznie tułów i nogi. Być może - zastanawiają się badacze - w przyszłości będzie miało sens korzystne dla zdrowia "przeszczepianie" określonych mikrobów pomiędzy różnymi częściami naszych ciał? Takie działania prawdopodobnie pomogłyby powstrzymać rozwój niektórych chorób.