W tym roku finały Konkursu Piosenki Eurowizji odbędą się w Wiener Stadthalle w Wiedniu – dwa półfinały 12 i 14 maja, a wielki finał 16 maja. Wieczory poprowadzą dwie austriackie gwiazdy: Michael Ostrowski (aktor i scenarzysta) i Victoria Swarovski (artystka pop, prezenterka, modelka).

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

TVP: Polska weźmie udział w Eurowizji 2026

Konkurs Piosenki Eurowizji w Wiener Stadthalle

Z zaledwie 35 krajami w finale, tegoroczna Eurowizja ma najmniej uczestników od 1970 r. To efekt żądań wykluczenia Izraela przez kilka krajów wobec wojny w Gazie, których nie spełniono.

Bojkot ogłosiły Irlandia, Islandia, Holandia, Słowenia i Hiszpania. Irlandia, Hiszpania i Słowenia ogłosiły, że finał nie zostanie pokazany w ich telewizjach publicznych. Kraje takie jak Andora, Bośnia i Hercegowina, Macedonia Północna oraz Słowacja potwierdziły brak udziału, uzasadniając to głównie kwestiami finansowymi lub brakiem zainteresowania konkursem, a nie oficjalnym bojkotem politycznym.

Czytaj więcej

Reprezentant Polski w Eurowizji w najgorętszej części półfinału z Izraelem

Najważniejszym osłabieniem jest brak Hiszpanii, która należy do „Wielkiej Piątki”, czyli grona pięciu krajów, automatycznie kwalifikujących się do finału. W tym roku mamy więc tylko „Wielką Czwórkę” – z Wielką Brytanią, Francją, Niemcami, Włochami.

Już wcześniej ponad 1000 artystów podpisało list otwarty wzywający do bojkotu wydarzenia, jeśli Izrael nie zostanie usunięty z udziału.

W hali Eurowizji – zasady jak na lotnisku

Napięcia wokół wiedeńskiego finału dobrze ilustrowała konferencja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jego przedstawiciele pojawili się z towarzyszeniem policjantów, którym towarzyszyły policyjne wilczury.

Zwiększone zasady bezpieczeństwa: Wiener Stadthalle działa tak jak lotnisko, są wykrywacze metalu, 500 pracowników ochrony dziennie – podało Wien.info. Kontrolę będą przechodzili około 600 wolontariuszy oraz dostawcy.

Zmieniły się zasady głosowania. Widzowie mają teraz tylko dziesięć punktów. Po raz pierwszy od 2022 r. jury z każdego kraju będzie mogło głosować już w półfinałach. Ma to na celu zapewnienie uczestnikom nie tylko przewagi w oparciu o popularność, ale także uwzględnienie walorów artystycznych.

Zarówno w półfinałach, jak i w finale, głosy jury i publiczności mają taką samą wartość. Ponadto skład jury w każdym kraju zostanie zwiększony z pięciu do siedmiu członków, z których dwóch musi mieć od 18 do 25 lat.

Znamy już projekt sceny. Zdominuje ją duża, zakrzywiona powierzchnia LED w kształcie liścia, otoczona łukiem. Tuż za nią będzie struktura złotych linii. Według projektanta Floriana Wiedera, połączenie okrągłych i poziomych elementów symbolizuje ruch, połączenie i potencjał. Nawiązuje do stylu secesji wiedeńskiej z końca XIX wieku.

Pierwsza sonda: czy Alicja Szemplińska awansuje?

Tymczasem w sobotę 2 maja uczestnicy finału po raz pierwszy weszli na scenę Wiener Stadthalle. Niestety, nie ma dobrych informacji dla polskich fanów. Według sondy obserwatorów Eurowizji, na platformie Eurovision News, w której wzięło udział ponad 8 tys. użytkowników – polska reprezentantka nie awansuje do wielkiego finału. Piosenka Alicji Szemplińskiej „Pray” znalazła się na 28. miejscu w gronie 35 uczestników, bo zyskała zaledwie 1,05 proc. głosów.

Czytaj więcej

Czy odnalazły się warte miliony należące do Polski skrzypce Stradivariusa?

Za nią uplasowali się przedstawiciele Estonii, gospodarza imprezy – Austrii, Portugalii, Belgii, Armenii, San Marino oraz Azerbejdżanu. Także Litwa i Gruzja nie przeszłyby do wielkiego finału.

Miejmy nadzieję, że nie będzie tak źle. Już 12 maja Alicja Szemplińska powalczy w pierwszym półfinale. To będzie gorący półfinał, ponieważ weźmie w nim udział także Izrael.