To kolejny rok dynamicznego wzrostu branży, napędzanego przede wszystkim przez rozwój streamingu – poinformował Związek Producentów Audio Video. Fakty mówią wszystko: w ciągu ostatnich czterech lat wartość rynku fonograficznego niemal się podwoiła, co potwierdza długofalowy trend wzrostowy sektora.
W tym samym czasie, zgodnie z Global Music Report 2026, wartość rynku fonograficznego na świecie wzrosła o 6,4 proc., przekraczając 30 mld dol., co oznacza, że tempo wzrostu w Polsce wyraźnie przewyższa globalną dynamikę branży.
Trend wzrostu w mln zł
Cyfra odpowiada za 83 proc. przychodów
Przychody ze sprzedaży cyfrowej osiągnęły w 2025 r. 805,1 mln zł, co stanowi już 83 proc. całego rynku i dało wzrost o 17,5 proc. rok do roku.
Największy udział ma streaming. Odpowiada za 82,7 proc. rynku, generując łącznie około 802,6 mln zł przychodów, z czego 526 mln zł, czyli blisko dwie trzecie przychodów cyfrowych, pochodzi z płatnych subskrypcji.
Oznacza to, że na każde 5 złotych wydawanych na muzykę w Polsce ponad 4 pochodzi ze streamingu. Jednocześnie dwucyfrowy wzrost przychodów cyfrowych był w 2025 r. niższy niż w 2024 r., co wskazuje na rosnące nasycenie rynku, czyli zjawisko charakterystyczne dla najbardziej rozwiniętych rynków muzycznych świata.
Rynek płyt jest stabilny, ale zmienia się struktura
Sprzedaż nośników fizycznych osiągnęła w 2025 r. 165,6 mln zł przychodu, czyli utrzymuje się na poziomie zbliżonym do roku poprzedniego (wzrost o 0,2 proc.). To obecnie 17 proc. całkowitych przychodów rynku. Zmienia się jednak struktura tradycyjnej sprzedaży, rośnie bowiem udział winyli, a maleje CD.
Sprzedaż tych pierwszych kontynuowała dynamiczny wzrost, a jej wartość 72,1 mln zł oznacza, że wyniósł 13,5 proc. rok do roku. Czarna płyta umacnia swoją pozycję jako format premium. Wybierają winyle kolekcjonerzy oraz odbiorcy, którzy cenią rytuał słuchania muzyki, na co składa się m.in. nastawianie gramofonu oraz bezpośredni kontakt z nośnikiem - oglądanie i lektura okładki.
Widzimy dziś bardzo wyraźny podział rynku: z jednej strony dominację streamingu, który odpowiada już za zdecydowaną większość przychodów, a którego wzrost zaczyna wyhamowywać, z drugiej stabilny segment fizyczny, napędzany coraz większym zainteresowaniem winylami, ewoluujący w kierunku jakościowego, bardziej osobistego i kolekcjonerskiego doświadczenia.
Na tym tle sprzedaż płyt CD miała wartość 91,6 mln zł, co oznacza spadek o 8,5 proc. rok do roku. CD pozostaje więc jeszcze największym segmentem sprzedaży fizycznej, jednak jego znaczenie maleje. W tym roku może ustąpić pierwszeństwo winylom.
Jak podaje w najnowszym Global Music Report IFPI (Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego), wzrost sprzedaży nośników fizycznych, napędzany rosnącym od kilku lat zainteresowaniem wydawnictwami winylowymi w Polsce, jest zgodny ze światowymi trendami. Dynamika wzrostu sprzedaży winyli na świecie (globalnie 8 proc.), po raz pierwszy od pojawienia się streamingu była wyższa niż sprzedaż cyfrowa, która na świecie zanotowała wzrost o 7,2 proc.. Wieści o końcu płyt okazały się więc przedwczesne. Czarna płyta zmieniła tylko charakter – z masowego nośnika stała się jakościowym i kolekcjonerskim produktem premium.
– Widzimy dziś bardzo wyraźny podział rynku: z jednej strony dominację streamingu, który odpowiada już za zdecydowaną większość przychodów, a którego wzrost zaczyna wyhamowywać, z drugiej stabilny segment fizyczny, napędzany coraz większym zainteresowaniem winylami, ewoluujący w kierunku jakościowego, bardziej osobistego i kolekcjonerskiego doświadczenia. Co istotne, bez względu na to, czy słuchamy muzyki w streamie, na płycie CD czy winylowej, częściej sięgamy po nagrania polskich artystów – mówi Anna Ceynowa, dyrektorka komunikacji ZPAV.
Streaming - rozwój płatnych subskrypcji w mln zł
Polska muzyka umacnia swoją pozycję
Polscy artyści wyraźnie dominują na rynku – zarówno w streamingu, jak i sprzedaży fizycznej oraz na oficjalnych listach sprzedaży. Potwierdzają to roczne podsumowania OLiS: najpopularniejszym singlem w streamingu w 2025 r. został „Dom nad wodą” Pezeta i Auera, liderem zestawienia OLiS Albumy w Streamie jest Sobel z albumem „Napisz, jak będziesz”, a sprzedaż fizyczną oraz zestawienie łączące sprzedaż cyfrową i fizyczną (OLiS Albumy) otwiera Quebonafide z wydawnictwem „Północ / Południe”.
Teraz polski rynek nagrań muzycznych rośnie w tempie, które pozwala realnie myśleć o wejściu Polski do grona 15 największych rynków muzycznych świata.
Jak wskazuje raport ZPAV, w 2025 r. zainteresowanie polską muzyką nadal rosło – sprzedaż fizyczna krajowych wydawnictw zwiększyła się o ponad 8 proc. rok do roku. Ten trend, choć w niewielkim stopniu, był widoczny także w rozgłośniach radiowych.
Mimo że w pierwszej dziesiątce najczęściej emitowanych utworów w radiu tylko dwa należą do polskich artystów, w całym minionym roku zauważyć można wzrost znaczenia polskich utworów zarówno pod względem liczby emisji czy zasięgu poszczególnych emisji. W pierwszej dziesiątce najpopularniejszych polskich utworów w radiu znaleźli się: Wiktor Dyduła i Kasia Sienkiewicz z utworem „Nie mówię tak, nie mówię nie” oraz Kuban, Favst i Zalia z przebojem „Kyoto”.
AI i prawa autorskie
Choć rozwój rynku muzycznego napędza streaming, polskiej i światowej fonografii grozi ryzyko stagnacji i trudnych dziś do oszacowania strat całego sektora muzycznego, spowodowanych nieuprawnionym wykorzystywaniem muzyki w przemyśle sztucznej inteligencji. Chodzi o sztuczną inteligencję.
Struktura przychodów w 2025 r.
Dlatego dalszy rozwój będzie w dużej mierze zależał od uregulowania kwestii związanych z wykorzystaniem muzyki w systemach AI. Jak stwierdza ZPAV, „kluczowe znaczenie ma zapewnienie poszanowania praw autorskich, transparentności wykorzystywanych treści oraz rozwój modeli współpracy opartych na licencjonowaniu”.
– Teraz polski rynek nagrań muzycznych rośnie w tempie, które pozwala realnie myśleć o wejściu Polski do grona 15 największych rynków muzycznych świata. Ten rozwój może jednak wyhamować, jeśli nie zadbamy o przestrzeganie praw autorskich w obszarze sztucznej inteligencji – podkreśla Bogusław Pluta, dyrektor zarządzający ZPAV.