Międzynarodowe jury, któremu przewodniczy Bartłomiej Nizioł, zwycięzca Konkursu Wieniawskiego z 1991 r., pracuje sprawnie. W poniedziałek wieczorem po zakończeniu ostatnich przesłuchań pierwszego etapu szybko ogłosiło listę tych, którzy zakwalifikowali się dalej.

Do drugiego etapu dopuszczono – tak jak założono – 24 skrzypaczek i skrzypków. Jest wśród nich czwórka Polaków: Sara Dragan, Wojciech Niedziółka, a także najmłodsze z naszych przedstawicielek – Zofia Anna Olesik i Maya Wichert. Obie mają po 20 lat. Maya Wichert brała udział w poprzednim Konkursie Wieniawskiego, wzbudzała sensację, ale szybko odpadła. Cztery lata, jakie minęły od tamtego startu, bardzo jej pomogły. Potwierdza, że dysponuje świetną techniką, ale obecnie dodaje do tego pewność siebie i śmiałość interpretacyjną.

Geografia konkursowa traci na znaczeniu

Spojrzenie na całą listę uczestników drugiego etapu dowodzi dominacji przedstawicieli Dalekiego Wschodu – Korei Południowej, Chin, Japonii. Ale jest to bardzo uproszczona konstatacja. W trzeciej dekadzie XXI wieku kraj urodzenia młodego skrzypka ma małe znaczenie, a tzw. geografia konkursowa naprawdę przestaje się liczyć.

Czytaj więcej

Odmłodzony Wieniawski chce być atrakcyjny dla świata

Współczesny świat muzyczny ogranicza się do pewnej liczby ośrodków, w których należy doskonalić umiejętności, jeśli marzy się o byciu wybitnym muzykiem. Tak robią też właściwie wszyscy uczestnicy drugiego etapu Konkursu Wieniawskiego, czy będzie to Koreanka Jooha Choi (aktualnie studiuje w Bostonie) czy urodzony we Lwowie w 2004 r. Bohdan Luts, wychowanek Międzynarodowej Akademii Muzycznej Menuhina w Szwajcarii.

Podobne doświadczenia mają także Polacy. Sara Dragan studiowała u słynnego Zakhara Brona w Madrycie, Wojciech Niedziółka doskonali w Bazylei umiejętności wyniesione z łódzkiej Akademii Muzycznej. Zofia Anna Olesik jest stypendystką Anne-Sophie Mutter Stiftung, a Maya Wichert studiuje w Hanowerze.

Drugi etap Konkursu Wieniawskiego będzie ważniejszy

Wszystkich oczywiście nurtuje pytanie, czy pierwsze cztery dni Konkursu Wieniawskiego, który potrwa do 23 października, wskazały już potencjalnych kandydatów do nagród. Dużo łatwiej będzie to zrobić po drugim, trzydniowym etapie, gdy każdy z 24 uczestników zaprezentuje się w godzinnym recitalu, w którym ważne miejsce zajmują sonaty z wielkiego repertuaru – od Schuberta do Bartóka i Sylwestrowa, a także muzyka polska XX wieku.

Po pierwszym etapie na pewno można wskazać parę ciekawych osobowości, na ich występ będzie się czekać ze szczególnym zainteresowaniem. Należy do nich z pewnością francuski skrzypek urodzony w Szwajcarii, Theodor Kaskiv, który zwrócił na siebie uwagę świetnym wyczuciem obowiązkowych utworów w pierwszym etapie Henryka Wieniawskiego oraz rzadko wybieraną przez uczestników solową suitą amerykańskiego kompozytora Ernesta Blocha.

Francuski skrzypek Theodor Khaskiv,

Theodor Khaskiv, Konkurs Wieniawskiego

Francuski skrzypek Theodor Khaskiv,

Foto: mat. pras.

Duża naturalność i swoboda cechuje Amerykankę Anais Feller, studentkę legendarnej Midori w nie mniej sławnym Curtis Institute of Music w Filadelfii. Ma osobowość Niemka Charlotte Thiele, niekonwencjonalnie interpretująca „Legendę” Wieniawskiego.

Generalnie niemal cały pierwszy etap był bardzo interesujący, co jest też zasługą zmian w obowiązkowym repertuarze. Uczestnicy zyskali znacznie większą swobodę w wyborze utworów i dzięki temu przesłuchania stały się ciekawsze dla słuchaczy. Z drugiej jednak strony był to też dodatkowy sprawdzian uczestników, bo nie każdy potrafił dobrać utwory najbardziej odpowiadające jego umiejętności i wrażliwości muzycznej.

Materiał powstał we współpracy z Towarzystwem Muzycznym im. Henryka Wieniawskiego