Konkursowe rozstrzygnięcie w sprawie NOSPR zaakceptowała już ministra kultury Hanna Wróblewska. Zaskoczenia wyborem właśnie Adama Balasa nie było. Od początku wydawał się on najmocniejszym kandydatem, choć w drugim etapie konkurowały z nim trzy osoby: znana na Śląsku działaczka kulturalna, dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kędzierzynie-Koźlu i Muzeum Ziemi Kozielskiej, Izabela Migocz, dziennikarz radiowej Dwójki i menedżer kultury Andrzej Sulek oraz organista i dyrygent Andrzej Szadejko.
Kim jest Adam Balas
Adam Balas to aktualny dyrektor Europejskiej Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego, który uczestniczył także w jego budowie. Wcześniej współtworzył oraz pracował jako menedżer orkiestry Sinfonietta Cracovia. Ukończył krakowską Akademię Muzyczną (był potem jej wykładowcą), a także kilkanaście lat temu – Fellowship Program w J.F. Kennedy Center for the Performing Arts w Waszyngtonie, podczas którego współpracował m.in. z National Symphony Orchestra.
Zarówno z Lusławicami, jak i z Sinfoniettą Cracovią, był związany po 13 lat. Ciekawe więc, czy tyle samo przyjdzie mu kierować NOSPR, gdzie dyrektorski gabinet przejmie po wakacjach od Ewy Bogusz-Moore, która została dyrektorką Filharmonii w Kolonii, a także dyrektorką zarządzającą KölnMusik Betriebs-und Servicegesellschaft.
Czytaj więcej
Obecna szefowa NOSPR w Katowicach Ewa Bogusz-Moore zostanie dyrektorką Filharmonii w Kolonii. To pierwszy polski menedżer na czele ważnej instytucj...
Adam Balas przejmie zatem instytucję o ogromnym dorobku i prestiżu nie tylko w Polsce, dysponująca nowoczesną siedzibą z jedną z najlepszych sal koncertowych na świecie. Tę inwestycję doprowadziła do szczęśliwego finału dyrektor Joanna Wnuk-Nazarowa. Z kolej jej następczyni Ewa Bogusz–Moore wzbogacił salę koncertową NOSR o nowoczesne, wysokiej klasy organy. Adam Balas ma zatem znakomite poprzedniczki, których dokonania powinien kontynuować i rozwijać.
Nie ma chętnych w Filharmonii Pomorskiej i Operze Nova
Wszystko wskazuje na to, że kontynuować będą swoją pracę dwaj dyrektorzy w Bydgoszczy, kierujący do tej pory Filharmonią Pomorską oraz Operą Nova. Tą pierwszą instytucją kieruje od 2015 roku Maciej Puto, z kolei szefem Opery Nova jest od 1992 roku Maciej Figas, który 26 kwietnia zaprosi widzów na XXXI Bydgoski Festiwal Operowy. Zarząd województwa kujawsko-pomorskiego wysoko ocenia ich pracę, zatem chciał przedłużyć z nimi kontrakty, ale ministra Hanna Wróblewska, która choć też nie miała żadnych zastrzeżeń do dokonań obu dyrektorów, zażądała przeprowadzenia dwóch konkursów.
Czytaj więcej
W cieniu konkursu na dyrektora Opery Narodowej, w którym najbardziej emocjonuje los Mariusza Trelińskiego, trwa wymiana szefów innych teatrów w Pol...
Tuż przez Świętami Wielkanocnymi upłynął termin nadsyłania zgłoszeń od potencjalnych kandydatów. W przypadku Filharmonii Pomorskiej zgłosiła się jedna osoba, w przypadku Opery Nova – dwie. Ponieważ obaj dotychczasowi dyrektorzy deklarowali chęć ubiegania się o to stanowisko, taki efekt bydgoskich konkursów ośmiesza ideę rygorystycznie przestrzeganą przez obecne kierownictwo Ministerstwa Kultury, by wszelkie decyzje personalne podejmować po przeprowadzeniu całej procedury konkursowej.
Czytaj więcej
W konkursie brali udział Jacek Jabrzyk, Magdalena Piekorz, Leszek Zduń, Przemysław Tejkowski, Adam Sroka. Pięć głosów dziewięcioosobowego jury otrz...
Oczywiście działalność każdego dyrektora powinna być co pewien czas poddawana ocenie, tym niemniej ogłaszanie konkursu można traktować jako wyraz swoistego braku zaufania do niego lub co gorsza – przyznania się organizatora instytucji (ministerstwa czy zarządu danego województwa) do braku kompetencji oraz scedowania odpowiedzialności za ewentualne błędy decyzyjne na powoływaną ad hoc komisję.
W najbliższym czasie natomiast należy wreszcie spodziewać się ostatecznych rozstrzygnięć w konkursie na dyrektora Filharmonii Narodowej.