Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są najnowsze informacje ws. przejęcia Warner Bros. Discovery.
  • Jakie warunki musi spełnić Paramount, aby sfinalizować przejęcie właściciela TVN o wartości 110 mld dolarów.
  • Kto stał na drodze do megafuzji i jakie zobowiązania pozwoliły uniknąć wielomiesięcznej batalii sądowej.
  • Na jakie inwestycje w produkcję filmową i niezależność mediów zgodził się medialny gigant.
  • Które kluczowe aktywa, rozważane do sprzedaży, ostatecznie pozostaną w rękach połączonych firm.

O tym, że miniony weekend Paramount Skydance oraz przeciwni jego połączeniu z Warner Bros. Discovery: kilkanaście stanów z Kalifornią i jej prokuratorem generalnym Robertem Bontą na czele oraz związki zawodowe scenarzystów spędzili na analizach warunków porozumienia napisał dziś w „The Wall Street Journal”.

„New York Times” i „WSJ”: Jest porozumienie ws. przejęcia Warner Bros. Discovery

Teraz dziennik ten oraz „New York Times” informują, że porozumienie zostało zawarte. Umożliwi ono finalizację przejęcia wartego 110 mld dol. przez grupę kierowaną przez Davida Ellisona bez konieczności pozostawiania decyzji w tej sprawie sądowi. Przypomnijmy, że miał on się zająć sprawą w marcu przyszłego roku. 12-dniowa rozprawa ma potrwać od 2 do 19 marca i objąć zarówno powództwo 12 stanów, jak i te wniesione przez gildie scenarzystów. 

Czytaj więcej

Trump, CNN i TVN w jednej układance. Wielka transakcja może zmienić rynek mediów

Według „WSJ” Paramount miał się zobowiązać że zainwestuje przynajmniej 1,5 mld dol. w produkcję filmową. Dziennik sugerował, że to z tego powodu notowania właściciela m.in. stacji informacyjnej CBS, MTV, Nickelodeonu, a także platform streamingowych Paramount+ i znanego w Polsce SkyShowtime, traciły w ostatnich dniach na nowojorskiej giełdzie.

Informacje o dodatkowych inwestycjach pojawiają się także w tekstach o finalnym porozumieniu. Jak dodano, kwota ta rozkłada się na 5 lat.

Ponadto – również zgodnie z informacjami z dzisiejszego ranka – Paramount miałby powołać zespół dziennikarski i powierzyć mu nadzór nad obiektywnością i niezależnością stacji informacyjnych grupy. Chodzi głównie o przejmowany wraz z WBD kanał CNN. 

Kina doczekają się nowych filmów. Kanały telewizyjne nie na sprzedaż

Przypomnijmy, że Paramount już prawie rok temu ogłosił, że będzie produkować około 30 filmów kinowych rocznie, jeśli dostanie zgodę na przejęcie WBD. Mimo tego Kalifornia oraz gildie twórców amerykańskich poszły do sądu, aby zablokować transakcję.

Z czasem po drugiej stronie barykady ustawiły się inne stany USA oraz – wtedy dość nieoczekiwanie – odbudowująca się nadal po pandemii COVID-19 branża kinowa, która liczy na repertuarowe hity jak najszybciej.

Na to, aby zakończyć sprawę jak najszybciej poza sieciami kinowymi naciskać mają m.in. gubernator Kalifornii Gavin Newsom, burmistrz Los Angeles Karen Bass, kandydat na gubernatora Xavier Becerra, a nawet niektóre hollywoodzkie związki zawodowe.

Jak podawały osoby zaznajomione ze sprawą, wśród ustępstw omawianych przez strony – poza znacznymi inwestycjami w produkcję – znalazło się zobowiązanie do niezbywania żadnego z dwóch kompleksów studyjnych oraz do pozostania w Kalifornii.

Strony rozważały również ewentualne kary na wypadek, gdyby Paramount nie wywiązał się z obiecanych 30 filmów rocznie po fuzji. Według analizowanych scenariuszy, sankcje te miałyby objąć konieczność sprzedaży udziałów w studiu Miramax, znanym z takich klasyków jak „To nie jest kraj dla starych ludzi” czy „Pulp Fiction”. Co do tych dwóch spraw nie ma na razie nowych informacji. 

Natomiast według osób znających szczegóły rozmów, inne rozważane środki obejmowały sprzedaż części kanałów kablowych i do tego ma jednak nie dojść.

Transakcja mimo protestów

Paramount starał się też zabezpieczyć własne interesy i wniósł wniosek do sądu o zobowiązanie władz stanowych oraz gildii do wniesienia kaucji w wysokości blisko 1,9 mld dol. Środki te miałyby trafić do spółki w przypadku jej ostatecznego zwycięstwa w sporze sądowym.

W niedzielę wieczorem przed budynkiem sądu w Oakland zebrali się przeciwnicy transakcji, której wartość ustalono na początku roku na 110 mld dol. Niektórzy trzymali transparenty „Bonta: ani się waż”, a inni „Zablokuj megafuzję” i na zmianę przemawiali protestując przeciwko ugodzie – relacjonuje „WSJ”.

Blokada ze strony 12 amerykańskich stanów i organizacji scenarzystów była ostatnią przeszkodą do przejęcia WBD przez Paramount. Koncern uzyskał zgodę na koncentrację aktywów w szeregu państw, w tym w Unii Europejskiej. W UE ma się wyzbyć udziałów w dystrybutorze filmów kinowych United International Pictures.

Tekst będzie uzupełniany