„Darmowy Netflix” wchodzi do Europy. Druga próba ekspansji

Platforma Tubi zarabia tylko na reklamach, a jej twórca, australijski miliarder Rupert Murdoch, odniósł z nią już ogromny sukces w USA.

Publikacja: 04.07.2024 04:30

Tubi był wcześniej niedostępny w UE z powodu przepisów RODO

Tubi był wcześniej niedostępny w UE z powodu przepisów RODO

Foto: AdobeStock

Platforma Tubi wystartuje już niedługo w Wielkiej Brytanii. Obecnie poza USA serwis streamingowy działa choćby w Kanadzie, Meksyku, Australii, Nowej Zelandii, Ekwadorze, Salwadorze, Gwatemali czy Panamie. Fox Corporation, należące do magnata prasowego Ruperta Murdocha, kupiło amerykańską firmę Tubi w 2020 roku za 440 mln dol. i od tego czasu mocno inwestuje w rozwijanie jej zasobów. Dlatego przejęto też firmę produkcyjną MarVista Entertainment, Tubi ma też umowy licencyjne z koreańską firmą CJ ENM, czy koncernem Warner Bros.

Tubi rusza na Wyspy

Firma zapowiada, że w Wielkiej Brytanii zaoferuje widzom około 20 tys. filmów i seriali również z takich wytwórni, jak Disney, Lionsgate, NBC Universal czy Sony Pictures Entertainment. Treści będą dostępne przez stronę internetową oraz przez aplikację, ale w przeciwieństwie do konkurencji nie ma żadnej opłaty. Użytkownicy muszą jedynie oglądać reklamy – takie opcje korzystania ze swojej oferty wprowadza obecnie także Netlix oraz inne platformy.

Eksperci nie są przekonani, czy Tubi może powtórzyć sukces, jaki odniosło w USA, gdzie ma około 80 mln aktywnych użytkowników. Brak opłat zrobi swoje, ale w przeciwieństwie do rywali platforma na razie nie ma unikalnych treści, dostępnych tylko u niej.

Czytaj więcej

Max zastąpił HBO Max. Opinie o nowej platformie streamingowej

Murdoch jest w Wielkiej Brytanii właścicielem niezwykle popularnych gazet „The Times” i „The Sun”, ale w 2018 roku sprzedał Comcastowi 39 proc. udziałów w Sky News. Jest też właścicielem mniej konserwatywnego kanału informacyjnego TalkTV. Również w Europie kontynentalnej ma kontrolny udział w Sky Italia.

Przed przejęciem Foxa Tubi był niedostępny w Unii Europejskiej z powodu przepisów RODO. Firma jasno dała do zrozumienia, że zamierza ponownie uruchomić go w Wielkiej Brytanii około 2019 r. Mieszkańcy Wielkiej Brytanii mają już dostęp do Channel 4 i ITVX. Ponadto chociaż brytyjska publiczność płaci za BBC poprzez roczną opłatę licencyjną, krajowa platforma strumieniowa nadawcy BBC iPlayer jest powszechnie uważana za usługę bez opłat, która nawet nie zawiera reklam. Następnie są globalne płatne usługi, które są popularne w Wielkiej Brytanii, w tym Netflix, Disney+ i Amazon Prime Video.

Mniej widzów, więcej darmowych treści

Analitycy zwracają uwagę, że podczas gdy platformy streamingowe przeżywały rozkwit w czasie pandemii, od tego czasu nastąpił spadek liczby użytkowników, co spowodowało, że takie firmy, jak Netflix i Amazon, wprowadziły reklamy i wyższe opłaty abonamentowe.

Czytaj więcej

Disney, właściciel TVN i Fox tworzą nowy serwis sportowy ze streamingiem

– Tubi przeznaczyło ostatnią dekadę na doskonalenie podejścia do szerokiego, bezpłatnego streamingu w Ameryce Północnej i uważamy, że teraz jest idealny moment, aby wprowadzić ten przepis do brytyjskiej publiczności. Co najważniejsze, jesteśmy zobowiązani do słuchania tego, co rezonuje z brytyjskimi fanami i dostarczania im coraz więcej tego, czego chcą – powiedziała dyrektor generalna Tubi Anjali Sud.

Chociaż Tubi zniknęło z rynku UE w 2018 r., możliwe, że jego wejście do Wielkiej Brytanii jest preludium do ponownej próby podboju kontynentalnej Europy. Obecnie w wielu krajach UE nie ma tak dużej konkurencji dla bezpłatnych platform streamingowych opartych na reklamach. W całej UE rozporządzenie dotyczące przenośności z 2018 r. oznacza, że wszelkie treści przesyłane strumieniowo w jednym kraju powinny być dostępne we wszystkich krajach UE.

We Francji niektóre z najpopularniejszych platform to PlayTV, BFMTV, France 24, M6, TV5Monde i Arte. Istnieje również usługa subskrypcyjna France TV, która zapewnia dostęp do jeszcze większej liczby francuskich programów telewizyjnych. Hiszpania ma platformy streamingowe RTVA i DKISS dla swojej telewizji. W Niemczech, oprócz zwykłych usług streamingowych, Magenta TV dostarcza treści od krajowej firmy Telekom. Holandia szczyci się Videoland i NPO jako głównym nadawcą free-to-view. Włosi mogą uzyskać dostęp do swoich krajowych treści za pośrednictwem RaiPlay i Mediaset Infinity.

Czytaj więcej

Do Polski wchodzą oferty platform streamingowych z reklamami. Teraz Max

Największe płatne serwisy streamingowe nie obawiają się konkurencji ze strony darmowych serwisów, ale także coraz mocniej walczą ze zjawiskiem udostępniania haseł innym użytkownikom. Zasada, iż jedna subskrypcja obejmuje tylko członków danego gospodarstwa domowego, jest coraz mocniej egzekwowana. Trend rozpoczął Netflix, który w 2023 roku zaczął wyłączać usługi osobom współdzielącymi konta. Co ważne, na tym nie stracił, a masa osób, które dotąd podłączały się pod konto znajomych lub dalszej rodziny, po prostu założyła własne. Po pierwszym kwartale bieżącego roku Netflix miał 269,6 mln klientów, czyli tylko w ciągu pierwszych trzech miesięcy zwiększył liczbę abonentów aż o 9,3 mln.

Platforma Tubi wystartuje już niedługo w Wielkiej Brytanii. Obecnie poza USA serwis streamingowy działa choćby w Kanadzie, Meksyku, Australii, Nowej Zelandii, Ekwadorze, Salwadorze, Gwatemali czy Panamie. Fox Corporation, należące do magnata prasowego Ruperta Murdocha, kupiło amerykańską firmę Tubi w 2020 roku za 440 mln dol. i od tego czasu mocno inwestuje w rozwijanie jej zasobów. Dlatego przejęto też firmę produkcyjną MarVista Entertainment, Tubi ma też umowy licencyjne z koreańską firmą CJ ENM, czy koncernem Warner Bros.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Media
Bruksela uznaje platformę porno za VLOP i… każe chronić nieletnich i ujawnić reklamy
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Media
Oferty naciągaczy zalewają Polskę. „Króluje” Facebook
Media
Satelitarna telewizja do lamusa? Tak radzą sobie największe platformy w Polsce
Media
Nadużycia w Biełsacie? TVP zawiadamia prokuraturę. Romaszewska: ubeckie metody
Media
Z big techami da się walczyć. Czy dojdzie do pozwów zbiorowych nad Wisłą?