Badaczka literatury Gabriela Pauszer-Klonowska, związana w czasie wojny i po wojnie z komunistyczną lewicą, autorka „Ostatniej miłości w życiu Bolesława Prusa”, książki „Trudne życie. Opowieść o Bolesławie Prusie”, a także „Zwykłych spraw niezwykłych ludzi”, przekonywała, że prototypem hrabianki z powieści była Konstancja Hulanicka.

Czytaj więcej

„Lalka” trzecim najchętniej oglądanym nieanglojęzycznym serialem Netfliksa na świecie

Kim była Konstancja Hulanicka, która mogła być pierwowzorem Izabeli Łęckiej?

Trop pojawił się w liście Stefanii Podhorskiej-Okołów, m.in. redaktorki naczelnej „Bluszcza”, do Jarosława Iwaszkiewicza. Hulanicka była piękną, kresową arystokratką z majątku Zajączkówka na Podolu.

Przyszły pisarz poznał ją, gdy dorabiał w czasach studenckich jako wakacyjny korepetytor jej brata. Zakochał się w arystokratce bez pamięci, ale bezskutecznie zabiegał o jej względy. Konstancja odrzucała go w roli mężczyzny swojego życia.

Jeśli Konstancja miała być dla pisarza uosobieniem chłodu i wyniosłości, przekazy na jej temat mówią co innego. Była spokojną, cichą i powszechnie lubianą osobą. Wyszła za mąż i wiodła normalne życie. Wyniosła była być może dla natrętnego absztyfikanta.

Wielkie miłości Bolesława Prusa i jego żona

Z Gabrielą Pauszer-Klonowską nie zgadza się Monika Piątkowska. W swojej biograficznej książce „Prus. Śledztwo biograficzne” wydanej przez Znak w 2017 r. Piątkowska przekonywała, że domysły dotyczące Hulanickiej to spekulacje. Argumentuje, że brak jest jednoznacznych dowodów w dokumentach czy listach pisarza, które bezsprzecznie potwierdzałyby tę wersję.

Czytaj więcej

W Kielcach można odwiedzić grób Wokulskiego. „Nie da się tego w żaden inny sposób wytłumaczyć”

Trzeba dodać, że relacje Bolesława Prusa z kobietami były pełne skrajności. Uchodził za wzorowego i statecznego małżonka, a jednocześnie miewał opinię człowieka kochliwego.

W 1875 r. Prus poślubił swoją daleką kuzynkę, Oktawię Trembińską. Ich małżeństwo trwało 37 lat, aż do śmierci pisarza. Oktawia była opiekunką i gwarancją bezpieczeństwa, dla pisarza, który miał wiele fobii – w tym kłopoty z przebywaniem w głośnych i pełnych ludzi miejscach, a nawet ze schodzeniem ze schodów z wysokich pięter. Żona pomagała mu radzić sobie z codziennymi atakami paniki. Prus pisał o niej z ogromną czułością „Najdroższa Taciuniu”, „Najukochańsza Laluniu” czy „Mój miły Ptaszeczku”.

Czytaj więcej

„Lalka” weszła do pierwszej dziesiątki w USA i Wielkiej Brytanii

Bolesław Prus miał na koncie również romanse

Jednocześnie Prus nie stronił od romansów. Zazdrościł ich literackiemu rywalowi Henrykowi Sienkiewiczowi, który był „bardziej spełnionym” Don Juanem. Prusa bolało to, że Sienkiewicz cieszył się większymi względami u najsłynniejszej wówczas aktorki Heleny Modrzejewskiej.

Mając 58 lat Prus wdał się w romans z Oktawią Rodkiewiczową, późniejszą żoną Stefana Żeromskiego. Stała się ona pierwowzorem Madzi Brzeskiej z „Emancypantek”. Krążyły też niepotwierdzone wieści, że przyjaźń pisarza z Aliną z Jentysów Sacewiczową spuentowana została nieślubnym synem Janem Boguszem. Wiadomo też, że wyjazdy Prusa do Nałęczowa na kuracje były okazją do zawierania nowych znajomości.

Gdy Prus skończył pisać „Lalkę” w 1889 r. był tuż przed 42. urodzinami. Miał więc wiele okazji, by przekonać się, że nie wszystkie kobiety są tak wyniosłe wobec mężczyzn jak Izabella Łęcka wobec Stanisława Wokulskiego.