Dron, którego szczątki znaleziono, miał być wyposażony w kamerę. Nie ma informacji o poszkodowanych.
Nieoficjalnie: Na Mołdawię po raz pierwszy spadł dron typu Gerbera
MSW Mołdawii podało przed południem, że wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy dron tego typu spadł na terytorium Mołdawii, po raz pierwszy na kraj ten spadł też dron wyposażony w kamerę (co wskazuje na to, że był to dron rozpoznawczy). Wstępne ustalenia mówią o tym, że dron uderzył w drzewo, spadł na ziemię i eksplodował. Policja nadal weryfikuje informacje co do modelu maszyny, która się rozbiła, a także jej parametrów. Ustalane są też szczegóły całego incydentu.
Szczątki drona znalezione na polu w Mołdawii
Rejon Florești sąsiaduje z separatystycznym Naddniestrzem, w którym stacjonują rosyjscy żołnierze, którzy przebywają tam w charakterze sił pokojowych.
Drony typu Gerbera naruszyły w przeszłości przestrzeń powietrzną Polski – w nocy z 9 na 10 września co najmniej kilkanaście dronów tego typu znalazło się nad naszym krajem.
Czytaj więcej
Rosyjskie drony odrzutowe latają od dwóch i pół do trzech razy szybciej od Shahedów. Problem z nimi mają Ukraińcy, wnioski z ich pojawienia się na...
Przestrzeń powietrzna Mołdawii była naruszana w czasie rosyjskiego ataku na obwód odeski
Policja podaje, że ok. 7.45 mieszkańcy wsi Vadul-Rașcov usłyszeli hałas, przypominający eksplozję. Wcześniej o eksplozji informowali mieszkańcy wsi położonej po drugiej stronie Dniepru. W tym samym czasie o eksplozji zaczęli informować też mieszkańcy wsi Cernița, w rejonie Florești,
Sprawdzając te zgłoszenia policja odnalazła szczątki drona na polu przy gospodarstwie rolnym w rejonie Florești.
Władze wezwały mieszkańców do zachowania spokoju i niezbliżania się do podejrzanych obiektów znalezionych na ziemi. O każdym takim obiekcie powinna być informowana policja.
Rankiem 24 września przestrzeń powietrzna Mołdawii kilkukrotnie była naruszana przez obiekty latające operujące z Ukrainy. Według resortu obrony doszło do tego w trakcie odpierania przez Ukrainę rosyjskiego ataku powietrznego na obwód odeski. Ze względów bezpieczeństwa przestrzeń powietrzna nad Mołdawią była tymczasowo zamknięta.
Nad ranem dwa razy myśliwce dyżurne, w związku z atakiem Rosji na zachodnią Ukrainę, podrywała Polska.