Od 6 lipca w środkach transportu publicznego w Szwajcarii obowiązkowe jest noszenie masek.
Zgodnie z wytycznymi Szwajcarskiego Urzędu Zdrowia Publicznego obowiązek ten spełniają "maseczki higieniczne lub maseczki wykonane z materiału".
Mimo to - jak czytamy w dzienniku "20 Minutes" - w środkach transportu publicznego "przyłbice są często spotykane" u osób, które używają ich zamiast masek.
Kilku rzeczników firm transportowych ze Szwajcarii wypowiadało się już przeciwko stosowaniu przyłbic zamiast masek tłumacząc, że są one nieskuteczne w walce z rozprzestrzenianiem się wirusa.
- Przyłbica to nie maska - mówi rzeczniczka PostBus, Valerie Gerl.
Szwajcarski rząd już wcześniej podkreślał, że przyłbice są nie tylko mniej skuteczne od masek jako środki chroniące przed zakażeniem, ale także mogą dawać osobom je noszącym "fałszywe poczucie bezpieczeństwa".
Daniel Dauwalder, rzecznik Federalnego Urzędu Zdrowia Publicznego powiedział, że oficjalne stanowisko szwajcarskich władz brzmi: Przyłbice nie są substytutem masek.
- (Przyłbice) chronią oczy od możliwego zakażenia w wyniku kontaktu z aerozolem, ale (przy noszeniu ich) zakażenie za pośrednictwem nosa lub ust nie może być wykluczone - stwierdził Dauwalder.
- Przyłbice służą tylko jako dodatkowa forma ochrony w połączeniu z maską - dodał.