Reklama

Gorący styczeń w rapie i zgon Santany

Na scenie hip-hopowej za oceanem robi się coraz goręcej. Styczeń przyniósł premiery nowego materiału Drake’a oraz topowej formacji Migos.

Aktualizacja: 31.01.2018 11:31 Publikacja: 31.01.2018 11:27

Gorący styczeń w rapie i zgon Santany

Foto: YouTubr (kadr z filmu)

Entuzjaści amerykańskiego hip-hopu mogą spodziewać się kolejnego roku wypełnionego po brzegi muzycznymi premierami. Prognozy brzmią znakomicie, lecz sam początek roku rozkręcał się raczej powoli. Ciszę i czas oczekiwań przerwał – od kilku lat bezwzględnie dominujący listy przebojów – Drake. Kanadyjski raper, po mimo deklarowania odpoczynku od wydawania muzyki, wypuścił dwa nowe utwory w formie EP-ki „Scary Hours”. Mini-projekt prezentuje jego dwa doskonale znane oblicza. Pierwsze w „God’s Plan” - melodyjnym utworze z potencjałem na kolejny przebój, drugie zaś w „Diplomatic Immunity” – kawałku stricte rapowym o charakterze bardziej mrocznym i, jak to w zwyczaju Drake’a bywa, omawiającym wszystkie bieżące sprawy z jego życia. Tematyką utworów jest nieustanne borykanie się kanadyjskiego rapera z gigantyczną sławą, ponieważ Drake za każdym razem ustanawia nowe rekordy. Pierwszy z wyżej wymienionych singli szybko wdarł się na pierwsze miejsce listy „Billboard”, a po tygodniu miał już na koncie 82 milionów streamingowych odtworzeń w samych Stanach Zjednoczonych!

Reklama
Reklama

Kolejnym dużym wydarzeniem była premiera nowego albumu Migosów. Przebojowe trio z Atlanty wydało sequel zeszłorocznej – przełomowej dla ich kariery – płyty „Culture”. „Culture II’ ukazało się w Internecie 26 stycznia i składa się aż z 24 utworów. Gościnnie pojawia się plejada gwiazd – między innymi Drake, Pharrell Williams, Travis Scott, Post Malone oraz czołowe raperki: Nicki Minaj wraz ze wschodzącą gwiazdą Cardi B. Ostatnia jest obecnie partnerką jednego z Migosów – Offseta. Album łączy najświeższe brzmienia w rapie, a utwory stanowią mieszankę melodyjnego flow z agresywnym stylem rapowania. Kompozycje zamyka autorska próba stworzenia czegoś na wzór hymnu, reprezentacyjnej piosenki dla kultury współczesnego czarnego hip-hopu „Culture National Anthem”. Hip-hopowe trio zdecydowanie osiąga apogeum swojej popularności i znajduje się w czołówce wykonywanego gatunku. Album zadebiutował na pierwszym mieście „Billboardu” .

Bardzo przykrą wiadomością jest śmierć rapera Fredo Santany. Przedstawiciel rapu z Chicago zmarł w wieku 27 lat. Najprawdopodobniej zgon wynikał z przedawkowania substancji psychoaktywnych, które doprowadziły ostatecznie do kompletniej niewydolności nerek i wątroby. Santanie od początku kariery towarzyszyły narkotyki i broń, afiszował się z nimi w Internecie i chyba prawie wszystkich teledyskach. Od dłuższego czasu miał poważne problemy ze zdrowiem. Jednocześnie miał na koncie współpracę z takimi gigantami jak Kendrick Lamar i Childish Gambino, a przed kilku latami odegrał rolę gangstera-porywacza w teledysku do piosenki „Hold On, We’re Going Home” Drake’a.

Oby w roku 2018 raperzy odłożyli na bok wyniszczające substancje i nielegalnie posiadaną broń, które prowadzą ich do totalnej zguby. Skuteczniejszym instrumentem w walce o prymat w hip-hopie są solidnie nagrane albumy.

Reklama
Reklama
Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama