27-letnia dziś wokalistka pozostawiła w Warszawie dobre wspomnienie po swym występie w finale zeszłorocznego Dnia Szwecji.

Teraz, w dłuższym, wtorkowym koncercie w Fabryce Trzciny, ma szanse zabłysnąć pełnym blaskiem. Urodzona w Sztokholmie, ale mieszkająca w Paryżu kompozytorka i autorka niebanalnych tekstów nie ma wielkiego głosu, ale potrafi nim świetnie operować. Brzmieniowo budzi skojarzenia z Kate Bush, ale repertuarowo jest zupełnie inna. Swobodnie porusza w regionach happy jazzu, soulu, francuskiej piosenki literackiej i popu.

Śpiewająca po szwedzku, francusku, angielsku, do tego grająca na gitarze i fortepianie młoda artystka jest rozchwytywana. Daje ponad 100 koncertów rocznie. Ma w dorobku trzy płyty: „A Fraction of You" (wydana w 2006 roku), „Tributaries" (2008) i „Sweep Me Away" (2010).

Przed i po koncercie Szwedki znad Sekwany publiczność bawić będzie Koko Bend.

Ostatki z Fredriką Stahl, Fabryka Trzciny, Warszawa, ul. Otwocka 14, bilety: 85 zł, rezerwacje: tel. 22 818 60 39, wtorek (8.03), godz. 20

 

 

KONKURS

Dla naszych czytelników mamy dwa podwójne zaproszenia na koncert.

Wygrają 2 pierwsze zgłoszenia na adres kultura@rp.pl.

Start konkursu piątek, godz.17.00. W temacie mejla należy wpisać "Stahl".