O śmierci piosenkarki poinformowała "Piwnica pod Baranami". Demarczyk była w przeszłości związana z krakowskim kabaretem.

Talent Demarczyk docenili krytycy i publiczność nie tylko w Polsce. Udało się jej podbić paryską Olimpię. Nazywana była Czarnym Aniołem. 

Na estrady weszła jak burza w 1963 roku. Nieznana poza Krakowem 22-letnia dziewczyna zdobyła wtedy nagrody na festiwalach piosenki w Opolu i w Sopocie, śpiewając swe sztandarowe utwory: „Karuzelę z Madonnami", „Czarne anioły" i „Taki pejzaż".

W kraju pięła się w górę, tworząc ambitną alternatywę dla „mocnego uderzenia". Trudno zapomnieć jej „Pocałunki", „Grande Valse Brillante", „Groszki i róże", czy „Karuzelę z Madonnami".

– Dreszcz na plecach i onieśmielenie to były odczucia towarzyszące każdemu, kto po raz pierwszy usłyszał i zobaczył takie zjawisko i głos, taką torpedę ekspresji, jak Ewa Demarczyk – komentował talent piosenkarki Leszek Długosz.

Po jej występie szef słynnej Olympii Bruno Coquatrix uklęknął przed Polką i powiedział: „Wydobędzie pani piosenkę francuską z gówna, w którym utonęła po śmierci Edith Piaf”.

Ewa Demarczyk miała 79 lat.