Reklama

Niedziela z Danielem Olbrychskim w TVP Kultura

Daniel Olbrychski niedawno obchodził 70. urodziny. I dotąd nie przestał być romantycznym bohaterem, obrazem swojego pokolenia.

Publikacja: 05.04.2015 10:00

Daniel Olbrychski

Daniel Olbrychski

Foto: Fotorzepa/Radek Pasterski

- Jedyne co mnie martwi to, że bliżej niż dalej i że czas tak szybko leci – mówi bohater programu „Niedziela z...", który zobaczą widzowie w niedzielę 5 kwietnia.

Daniel Olbrychski zadebiutował w 1963 roku w „Rannym w lesie" Janusza Nasfetera. U Andrzeja Wajdy - w roli Rafała Olbromskiego w „Popiołach" (1965). Wielokrotnie grywał romantycznych bohaterów, ucieleśniając tęsknoty młodego pokolenia widzów. Wybitne kreacje stworzył m.in. w filmie „Wszystko na sprzedaż", „Brzezinie", „Weselu", „Ziemi obiecanej", „Pannach z Wilka". Popularność przyniosły mu także role Azji Tuhajbejowicza w „Panu Wołodyjowskim", Andrzeja Kmicica w „Potopie".

- Daniel kojarzy mi się z ostatnią sceną z „Wszystko na sprzedaż", gdy biegnie z końmi – mówi Krystyna Janda.

W programie Olbrychski opowiada, jak po nakręceniu pierwszych filmów szedł pewnego dnia ulicą i napotkał gromadkę przyglądających mu się dziewczyn. Był pewien, że go rozpoznały i zachwycają się nim – nie tylko jako aktorem, ale i mężczyzną.

- I usłyszałem za sobą: „Jezu, jaki on brzydki!" – wspomina aktor. – Chciałem się schować do mysiej dziury.

Reklama
Reklama

Widzowie będą mogli zobaczyć archiwalny fragment pracy Olbrychskiego, gdy próbował Hamleta w Teatrze Narodowym z Hanuszkiewiczem. Zofia Kucówna grała wówczas jego matkę. W czasie próby, sprowokowana przez reżysera, uderzyła go w twarz wywołując u niego spodziewaną przez Hanuszkiewicza reakcję... I to zostało powtórzone we wszystkich kolejnych spektaklach, które grał. Po czterech latach oświadczył, że nie będzie już więcej grał Hamleta, bo jest już innym człowiekiem i inaczej zareagowałby na tamtą prowokację....

Krzysztof Penderecki znający aktora od 40 lat wyznaje, że zawsze fascynował go jego timbre głosu i muzykalność.

Andrzej Celiński, polityk, opowiada o ich pierwszym wspólnym spotkaniu w 1983 roku, które dało początek przyjaźni. Olbrychski mieszkał wtedy we Francji i specjalnie przyjechał do Gdańska, by recytować „Kwiaty polskie" Tuwima.

- Był zawsze tam, gdzie trzeba było być – ocenia Celiński i dodaje - Czuły barbarzyńca z naciskiem na czuły. A barbarzyńca w tym znaczeniu, że prawda istotniejsza u niego od konwenansów.

Znalazł się więc Olbrychski i w Zachęcie w 2000 roku, gdy wisiała tam praca Piotra Uklańskiego „Naziści". Uszkodził m.in. swoje zdjęcie.

- Ukradziono nam nasze wizerunki i zrobiono z tego tzw. sztukę – niezmiennie ocenia po latach.

Reklama
Reklama

Gośćmi programu „Niedziela z Danielem Olbrychskim" są także: Krystyna Janda, Beata Tyszkiewicz, Bohdan Łazuka i Robert Śmigielski.

Początek programu w TVP Kultura o 17.30, a o 18.20 emisja filmu „Jowita" w reżyserii Janusza Morgensterna.

Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Kultura
Sześcioro Polaków zaśpiewa w szukającej oszczędności Metropolitan
Kultura
Największy mecenas kultury i sportu
Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama