– Wystawiam "hamleta" według szekspirowskiej tragedii, hamleta przez małe "h", bo główny bohater, spadkobierca królestwa, syn wielkiego i zasłużonego ojca Hamleta, szuka dla siebie nowej drogi, wbrew rodzinnemu dziedzictwu. hamlet to artysta-kamikadze. Nie uznaje kompromisów. Nienawidzi sytuacji, w której przedstawiciele władzy traktują obywateli jak bezmyślną masę, kształtowaną za pomocą mass mediów. Mediów, które nieustannie penetrują nasze życie, są obecne w naszych domach i próbują nas zmanipulować, skolonizować, zwasalizować. Nie używają przemocy, ale są niebezpieczne jak dawne tyranie - mówi reżyserka Joanna Drozda. - Młody hamlet na to się nie godzi. Chcę to pokazać. Dlatego spektakl rozgrywa się w mediach i w teatrze - dodaje.
Jak mówi Joanna Drozda, "hamlet" to opowieść o różnicach pokoleniowych i rodzinach, a także o młodych ludziach, wierzących, że może być inaczej, lepiej. - Bo przecież każdy chce przejść przez życie w indywidualny, wyjątkowy sposób. Nie trzeba być artystą, żeby utożsamić się z naszym hamletem - uważa reżyserka.
W obsadzie spektaklu zobaczymy m.in.: Piotra Polaka - w roli tytułowej, Iwonę Bielską oraz Krzysztofa Dracza. Kostiumy i scenografię zaprojektował Łukasz Błażejewski, projekcja wideo - Wojtek Kaniewski, muzyka i teksty piosenek - Daniel Pigoński.
Spektakl będzie można zobaczyć w Teatrze IMKA 10 i 11 kwietnia o godz. 19:00.