Utwór Thélysona Oréliena opowiadający o haitańskim imigrancie trafił we Francji na listę bestsellerów. Ponadto zdobył kilka prestiżowych nagród literackich i był nominowany do kolejnych, w tym do Prix Renaudot oraz do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej, Nagrody Goncourtów.

– Akademia Goncourtów oświadczyła, że uwzględniła zarzuty dotyczące sztucznej inteligencji i plagiatu oraz postanowiła wycofać tę powieść, aby „zachować integralność nagrody oraz samej Akademii, której głównym zadaniem jest promowanie i wyróżnianie literatury tworzonej zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn” – poinformowała agencja Reuters, którą cytuje Wyborcza.pl.

Czytaj więcej

Wrak bombowca na dnie Zatoki Gdańskiej. Odkrycie nurków niedaleko portu w Gdyni

Powieść Thélysona Oréliena straciła nominację do Nagrody Goncourtów. Powodem był zarzut o użycie AI

Z listy nominowanych do Nagrody Goncourtów powieść została skreślona po pojawieniu się podejrzeń o wygenerowanie książki przez sztuczną inteligencję. Zarzuty opublikowane zostały 21 września w serwisie X na anonimowym koncie „Balance ton Claude” (Ujawnij swojego Claude’a). Według twórcy konta powieść w całości została napisana przy użyciu AI. Na poparcie tego twierdzenia twórca konta zaznaczył, że z podobnym wynikiem sprawdził utwór za pomocą kilku narzędzi do „wykrywania AI”.

Po kilku dniach okazało się, że wspomniane konto prowadzi kolektyw, którego jednym z członków jest Samuel Fitoussi, konserwatywny bloger i dziennikarz. Mężczyzna w rozmowach z mediami podkreślał, że kolektyw opublikował informacje o książce Oréliena, ponieważ – jak cytuje Wyborcza.pl – „chciał otworzyć dyskusję nie o tym konkretnym człowieku, ale tak, by zwiększyć świadomość na temat literatury generowanej przez AI i faktu, że AI jest już w stanie zdobywać nagrody literackie”.

Czytaj więcej

Zmiana polsko-czeskich oznaczeń na granicy. Jest decyzja Senatu w Czechach

Sprawa powieści Oréliena wywołała dyskusję

Sprawa powieści Thélysona Oréliena stała się tematem wielu dyskusji wśród dziennikarzy literackich, czytelników oraz osób specjalizujących się w AI.

Sam autor w wywiadzie udzielonym francuskiej gazecie „Libération” zaprzeczył zarzutom i przekazał, że przygotowuje dokumentację mającą pomóc mu udowodnić niewinność.

Okazało się jednak, że zarzuty dotyczące korzystania z AI przez pisarza nie były pierwszymi związanymi z jego osobą. Kilka lat temu udowodniono mu bowiem kilka plagiatów.

Z drugiej strony, wobec osób sprawdzających twórczość Oréliena zaczęły pojawiać się zarzuty o rasizm. Ponadto poruszana była kwestia wiarygodności narzędzi do wykrywania tekstów generowanych za pomocą sztucznej inteligencji.

Czytaj więcej

Wziął udział w amerykańskim „Idolu”. Może zostać skazany za zabójstwo żony

Orélien oskarżony o korzystanie z AI. Do sprawy odniosło się polskie wydawnictwo

Powieść Thélysona Oréliena miała w przyszłym roku zostać opublikowana nakładem wydawnictwa Karakter. W związku z oskarżeniem, które pojawiło się wobec pisarza, wydawnictwo opublikowało obszerne oświadczenie.

Napisało w nim m.in.:

- Ufamy, że Thélyson Orélien jest autorem „C’était ça ou mourir”. Jest nam bliskie przesłanie jego powieści – każdy człowiek, niezależnie od pochodzenia, ma prawo do godnego życia w wybranym przez siebie miejscu na Ziemi. Stanowczo potępiamy proceder kradzieży intelektualnej. Sprzeciwiamy się wykorzystywaniu AI do tworzenia książek – mamy w naszych umowach klauzule, które tego zakazują. Sprzeciwiamy się również rasistowskim atakom i kampanii nienawiści kierowanym przeciw wszelkim osobom z grup mniejszościowych, niezależnie od tego, jaki mają stosunek do narzędzi AI. Skala hejtu, z jaką mierzy się Thélyson Orélien, jest skrajnie nieproporcjonalna względem zarzucanych mu rzeczywistych i rzekomych czynów. Pozostajemy w stałym kontakcie z kanadyjskim wydawcą książki.

Ponadto wydawnictwo w rozmowie z Wyborczą.pl poinformowało, że planuje wydać książkę dopiero, gdy kanadyjski wydawca wyjaśni wątpliwości.