Reklama

Vegaval Plata Gran Reserva

Na liczniku stuknęła właśnie setka naszych cotygodniowych spotkań, więc pozwolę sobie na początek na kropelkę ogólnej winnej statystyki.
Jerzy Mazgaj, prezes zarządu delikatesów Alma, miłośnik cygar, dobrych trunków i wybornej kuchni

Jerzy Mazgaj, prezes zarządu delikatesów Alma, miłośnik cygar, dobrych trunków i wybornej kuchni

Foto: materiały prasowe

Według raportów OIV, czyli Międzynarodowej Organizacji ds. Winorośli i Wina, Francja zdetronizowała Włochy i dzierży obecnie palmę pierwszeństwa w ilości produkowanego wina – 46,2 miliona hektolitrów. Różnica między odwiecznymi konkurentami jest niewielka, natomiast trzecia Hiszpania dość znacząco już od nich odstaje. Rośnie produkcja w Argentynie, Nowej Zelandii, RPA i Stanach Zjednoczonych. Wino staje się też prawdziwym obieżyświatem – ok. 40 proc. trunku jest pite w innym kraju, niż powstało. A kto pije go najwięcej? Amerykanie, około 12 litrów na głowę. W porównaniu z nimi Polacy wypadają blado – nieco ponad 3 litry.

Z nadzieją zatem, by ten mizerny wynik przekuć w triumf jakości nad ilością, jeździmy po świecie w poszukiwaniu najciekawszych win. W ciągu niemal dwóch lat odwiedziliśmy 12 krajów, w których produkuje się ten trunek. Otwieraliśmy gatunki ikony, nieobojętne sercu prawdziwego winnego konesera, jak na przykład amarone, barolo, chianti, wielkiego burgunda, chablis i szampana. Jednak nie przechodziliśmy obojętnie również obok win z mniejszymi tradycjami.

Dziś udajemy się do Valdepenas, które znajduje się na południu hiszpańskiego regionu winnego, Kastylii – La Mancha. Kraina Don Kichota jest zresztą największym na świecie obszarem uprawy winorośli. 300 tysięcy hektarów niemal jałowych terenów obsadzonych winnymi krzewami. Jednak w takich właśnie warunkach – skwarnego lata z temperaturą 40 stopni oraz mocno mroźnej zimy, dzięki wyjątkowej glebie, która doskonale przepuszcza i magazynuje tę niewielką ilość deszczu, jaka tu spada, rodzą się owoce o pierwszorzędnej jakości i skoncentrowanym smaku. Wytchnienie roślinom „skazanym" na 2,5 tys. godzin słońca rocznie przynosi rzeka Jabalon oraz wzniesienie terenu – średnio 700 m n.p.m.

Valdepenas to nazwa zarówno gminy, jak i miejscowości mocno osadzonej w winnej tradycji. Jest tu ciekawe muzeum wina, a co roku we wrześniu odbywa się kończąca zbiory Fiesta de la Vendimia. W Valdepenas ma też swoją siedzibę Bodegas Miguel Calatayud. Początki firmy sięgają 1920 r. Dziś prowadzi ją trzecie pokolenie rodziny w osobie José Marii Calatayud. Wina z Bodegas Miguel Calatayud są obecne na stołach entuzjastów wina w 30 krajach.

A dlaczego te wina zasługują na uwagę? Bo zdobywają medale i wyróżnienia zarówno w hiszpańskich, jak i w międzynarodowych konkursach win. Bo dzielnie pracują na wysoką renomę trunków z regionu DO Valdepenas. Bo łącząc w sobie dbałość o zachowanie tradycji i jakości, biorą pod uwagę zmieniający się gust i smak współczesnego klienta. I z myślą o nim właśnie stworzono linię Vegaval Plata.

Reklama
Reklama

Vegaval Plata Gran Reserva zrobiona jest w 100 proc. z winogron odmiany tempranillo, czy też cencibel, jak się ją tu lokalnie nazywa. Wino dojrzewa dwa lata w beczkach z francuskiego dębu, a po zabutelkowaniu „zaokrągla" się jeszcze jakiś czas w firmowych piwnicach. W rezultacie otrzymujemy wino o zacnym wiśniowym kolorze z ceglastymi refleksami. Eleganckie, dobrze zbudowane, o przyjemnie aksamitnym, zrównoważonym smaku z akcentem wanilii, jest idealnym dodatkiem do czerwonych mięs. A tych przecież w postaci chrupiącej pieczeni czy pachnących gulaszy o tej porze roku na naszych stołach nie brakuje.

Jerzy Mazgaj, prezes zarządu delikatesów Alma, miłośnik cygar, dobrych trunków i wybornej kuchni

Kultura
Malta Biennale 2026: współczesność i wielka tradycja. Polsko-ghański sukces
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Kultura
Pawilon OmenaArt Foundation najlepszy na Malta Biennale. Gala na tle Caravaggia
Kultura
Rosja na Biennale w Wenecji. Kuratorką jest córka generała FSB. Protest polskiej ministry
Kultura
Michał Warda dla „Rzeczpospolitej”: Plakat między artystyczną wolnością a marketingiem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama