Ponad 60 obrazów, rzeźb i grafik, które oglądamy w krakowskim Międzynarodowym Centrum Kultury przy Rynku Głównym, składają się na opowieść, jak Ukraińcy postrzegają własne dziedzictwo kulturowe i jak współcześnie sami budują narrację o swojej tożsamości.
To nie przypadek, że Odesa w tytule wystawy zapisana została przez jedno „s”. Jest to zgodne z pisownią ukraińską. Taka transkrypcja podkreśla, że wystawa poddaje reinterpretacji XX-wieczną historię sztuki tego regionu, aktualizuje jej odczytanie, rozlicza z sowieckimi zależnościami i kładzie nacisk na te nurty, które otwierały ją na sztukę zachodnioeuropejską już w latach 20. XX wieku i indywidualne poszukiwania twórców nowej generacji w drugiej połowie XX wieku i na początku XXI wieku (stąd określenie „długi wiek” w tytule). Pokazuje ją także w szerokim kontekście sztuki ukraińskiej.
Czytaj więcej
Serhij Żadan, ukraiński poeta, pisarz, aktywista muzyk, poinformował na Facebooku, że po okresie wspierania ukraińskich oddziałów zbiórkami społecz...
„Odesa. Długi wiek XX w sztuce”. Projekt polsko-ukraiński
Inicjatorem wystawy jest Odeskie Narodowe Muzeum Sztuki. Międzynarodowe Centrum Kultury zaangażowało się w projekt. Uczestniczą w nim także Muzeum Sztuki Współczesnej w Odessie i Odeskie Muzeum Literatury.
Całe przedsięwzięcie jest wyjątkowe w wielu wymiarach: historycznym, artystycznym i dyplomatycznym. Wpisuje się też w ważną polsko-ukraińską inicjatywę, która przewiduje ochronę cennych dzieł sztuki przez ich wywóz na czas działań wojennych w Ukrainie.
Wystawa zaczyna się od wykreślonej na ścianie osi czasu, pokazującej historię ziem nad Zatoką Odeską od około IV wieku p.n.e, kiedy powstało tu kilka starogreckich osad do XXI wieku - do aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku i wojny rozpoczętej w 2022 roku przez Rosję przeciw Ukrainie. Rok 2023 na tej osi przypomina, że wówczas historyczne centrum Odessy wpisane zostało na Listę światowego dziedzictwa w zagrożeniu (na skutek rosyjskich ataków w mieście uszkodzonych ostało wiele obiektów historycznych, m.in. budynek Odeskiego Narodowego Muzeum Sztuki.
Żanna Komar, polska kuratorka wystawy zauważa, że według narracji imperialistycznej, prorosyjskiej założycielką miasta była w XVIII wieku Katarzyna Wielka. A teraz trwa w Ukrainie dyskusja, czy nie słuszniej byłoby datować jego założenie na rok 1415 , kiedy pojawiła się w źródłach pisanych (u Jana Długosza) pierwsza wzmianka o osadzie Chadżybej lub Kociubej w tym miejscu, która od XV wieku znalazła się w granicach Imperium Osmańskiego.
Czytaj więcej
- To było 1 marca 2022 r., i pamiętam żołnierza, który przypominał młodego Clinta Eastwooda. Zapewnił mnie: „Nie obawiaj się. Damy radę. Zwyciężymy...
- Wybór dzieł pokazywanych na wystawie w Krakowie powstał w Odessie. Praca nad jej przygotowaniem była bardzo trudna, prowadzona początkowo całkowicie on-line, bo obiekty były poukrywane w różnych magazynach i praktycznie niedostępne. – dodaje kuratorka. Cała wystawa jest głównie o dziejach sztuki i składa się z dzieł sztuki
Tylko w prologu w klimat miasta wprowadzają nas jeszcze na dużym ekranie filmowe kadry przypominające sceny na słynnych schodach Odessy, uwiecznionych w filmie Siergieja Eisensteina „Pancernika Potiomkin” z 1925 roku, sławiącym rewolucyjny zryw marynarzy z 1905 roku.
Odescy paryżanie i czasy socrealizmu
A na dobre narracja pokazu zaczyna się od części, zatytułowanej „Od fin de siècle’u do konstruktywizmu”, przypominającej na początku XX wieku Odessa jako wielki port i półmilionowa metropolia utrzymywała kontakty z głównymi miastami całej Europy. Artyści jeździli więc na studia do Paryża, Monachium, Berlina, Krakowa. Pod wpływem tych kontaktów w Odessie zaczęto organizować Międzynarodowe salony sztuki i powstało Towarzystwo Artystów Niezależnych, promujące twórczość tzw. odeskich paryżan. Niestety w końcu lat 30. kres awangardzie położyły socrealizm i stalinowskie represje . Znakiem tych czasów stało się rozstrzelanie Cwiego Emskiego-Mohylewskiego, dyrektora Odeskiego Muzeum Sztuki.
Dopiero śmierć Stalina przyniosła odwilż w drugiej połowie lat 50. i w latach 60. Za przełomową datę w sztuce tego okresu przyjmuje się pierwszą wystawę nonkonformistyczną w przestrzeni publicznej z pracami Stanisława Syczowa i Walentyna Chruszcza na ogrodzeniu Teatru Opery w sercu Odessy.
Ukraińska sztuka nowych generacji
Ostateczne zerwanie z socrealizmem nastąpiło w latach 80. w grupie odeskich konceptualistów. A jednym z XXI-wiecznych manifestów sztuki nowej generacji jest na wystawie prześmiewczy film Jurija Łejdermana „Chasydzki Duchamp” z 2002 roku, na którym artysta tańczy w kostiumie niedźwiedzia, trzymając w rękach książki Marcela Duchampa.
Najnowsze rozdziały w sztuce ukraińskiej wyznacza rok 2014 i lata 2014-2023. W opinii twórców wystawy: sztuka czasów wojny przeszła wiele etapów, od rejestracji i dokumentacji wydarzeń po głęboką refleksję i krytyczną interpretację , Dziś odzwierciedla nowa rzeczywistość i szuka swojej tożsamości. Wystawę kończy neonowa instalacja „No-future-Now” Dmytro Dulfana, którą można odczytywać zmiennie, zależnie od podświetlenia. Jako wyraz braku nadziei: No Future. Albo przeciwnie, jako znak otwarcia na przyszłość: Future now.
W Międzynarodowym Centrum Kultury wystawa „Odesa. Długi wiek XX w sztuce” jest trzecią prezentacją na tematy ukraińskie, po ekspozycjach „Ukraina. Czekając na bohatera. Kostyrko, Rawski” (2016) i „Ukraina. Wzajemne spojrzenia” (2021).
A jesienią wystartuje w Krakowie druga edycja Akademii Dziedzictwa dla Ukrainy – kolejny projekt realizowany przez MCK dla osób zajmujących się tematyką dziedzictwa w Ukrainie, który służy rozwojowi wiedzy na temat ochrony zabytków i zarządzania instytucjami.
Wystawa „Odesa. Długi wiek XX w sztuce” jest czynna do 1 września