Kolekcja należała kiedyś do gdańskiego kupca Jacoba Kabruna, żyjącego na przełomie XVIII i XIX wieku. Ryciny, które gromadził obejmował prace czołowych artystów szkół niderlandzkiej, niemieckiej, włoskiej i francuskiej. Kolekcja ta pierwotnie liczyła ponad 7 tysięcy grafik artystów działających od XV do XVIII wieku.
W 1806 roku Kabrun postanowił przekazać zgromadzoną przez siebie kolekcję (obejmującą także rysunki, obrazy i książki) społeczeństwu. Chciał, aby zbiory te stały się podstawą instytutu edukacyjnego. Z czasem trafiły do Stadtmuseum Danzig (Muzeum Miejskiego w Gdańsku) i tam znajdowały się do drugiej wojny światowej. W końcu wojny część została wywieziona do Turyngii i do Moskwy, a część uległa rozproszeniu.
Czytaj więcej
Urodziłem się w Gdańsku, najpiękniejszym mieście na świecie, a już na pewno nad Bałtykiem, dlatego interesuje mnie, z kim mam zaszczyt dzielić ten...
W 1956 roku, w ramach rewindykacji, do Gdańska wróciły1543 obiekty graficzne z kolekcji Jacoba Kabruna.
Ryciny z oznaczeniami kolekcji Kabruna pojawiają się współcześnie na rynku antykwarycznym w Europie. Do 2018 roku odzyskano jeszcze 12 rycin z przedwojennego zbioru Stadtmuseum Danzig, wykupionych od osób prywatnych lub z antykwariatów. W 2018 roku, dzięki interwencji Wydziału Restytucji Dóbr Kultury MKiDN, udało się odzyskać z kolei rycinę wystawioną w niemieckim domu aukcyjnym Bassange.
Teraz powróciło ich dwukrotnie więcej. Kolekcja Jacoba Kabruna należy do najcenniejszych w zbiorach Muzeum Narodowego w Gdańsku.
Dzieła wybitnych rytowników
Spośród 26 odzyskanych obecnie rycin największą grupę stanowią dzieła Rafaela i Aegidiusa Sadelerów – wybitnych, antwerpskich rytowników, działających pod koniec XVI i w pierwszej połowie XVII wieku, m.in. w Monachium, Frankfurcie, Wenecji i na dworze Rudolfa II w Pradze.
Są także dzieła Wenzeslausa Hollara, ucznia Aegidusa Sadelera – jednego z najwybitniejszych czeskich rytowników, działającego w Anglii.
Informację o odnalezieniu grafik Departament Restytucji Dóbr Kultury MKiDN otrzymał pod koniec stycznia 2023 roku.
- Losy tych grafik, które dziś prezentujemy w Muzeum Narodowym pozostawały nieznane od zakończenia II wojny światowej, aż do początku bieżącego roku, kiedy to Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymało informacje, że do Muzeum Narodowego w Gdańsku zgłosił się pan Sylwester Rudnik, historyk sztuki i marszand, który otrzymał do oceny merytorycznej 26 grafik pochodzących z kolekcji Jacoba Kabruna. - mówił podczas dzisiejszej uroczystości wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.
Sylwester Rudnik po odkryciu proweniencji grafik, zawiadomił o swoich ustaleniach ich posiadacza Piotra Molendę, który od razu podjął decyzję o ich bezwarunkowym zwrocie Muzeum Narodowemu w Gdańsku. (Zarówno posiadacz grafik, jak i odkrywca ich pochodzenia zostaną uhonorowani za obywatelską postawę odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej.)
Pieczęć na awersie
W gdańskim muzeum od wielu lat trwają badania na temat historii przedwojennej kolekcji oraz poniesionych strat wojennych, więc bardzo szybko udało się zidentyfikować ryciny jako pochodzące z dawnych zbiorów. Prawie wszystkie posiadały charakterystyczne oznakowania dla dzieł z kolekcji Jacoba Kabruna. Pieczęć na awersie z okrągłym znakiem o średnicy 15 mm, z dwunastoma pięcioramiennymi gwiazdami w otoku i monogramem KG pośrodku.
Odzyskane dzieła ożywiają nadzieję, że z czasem pojawią jeszcze następne. W kolekcji Muzeum Narodowego w Gdańsku straty szacuje się na około 5,5 tys. prac.