Eurowizyjny policzek dla Putina

Zwycięstwo w Eurowizji piosenki „1944” wykonanej przez wokalistkę Jamalę, reprezentującą Ukrainę, to bolesna porażka dla Rosji, która tuszuje aneksję Krymu.

Aktualizacja: 15.05.2016 10:31 Publikacja: 15.05.2016 10:23

Eurowizyjny policzek dla Putina

Foto: AFP

Zmienia się Europa, w której coraz bardziej ważne są kwestie narodowe, zmienia się również Eurowizja i jej konkurs. W ostatnich latach był on areną, na której mogły zaistnieć sprawy środowiska mniejszości seksualnych. Tak objawiło się zwycięstwo Dany International z Izraela, która była transseksualistką i dokonała operacji zmiany płci, tak tłumaczono sukces Conchity Wurst, czyli „kobiety z brodą” albo drag queen.

Ludobójstwo

Tegoroczny konkurs dokonał zmiany. Od początku wśród faworytów była Jamal z piosenką „1944”, która jest hołdem dla Tatarów zesłanych z Krymu przez Stalina w głąb ZSSR. Między 18. a 20. maja 1944 roku sowiecki reżim deportował blisko 200 tysięcy rdzennych mieszkańców Krymu. W listopadzie 2015 roku Rada Najwyższa Ukrainy uznało to za akt ludobójstwa.

To nie był pierwszy przejaw agresji Sowietów przeciwko Tatarom na Krymie. Po zajęciu półwyspu przez Armię Czerwoną w 1920 r. doszło do masowych mordów dokonywanych przez radzieckich komunistów, potem zaś w wyniku sztucznie wywołanej klęski głodu zmarło na Krymie około 100 tys. osób, zaś około 50 tysięcy ludzi opuściło go.

Potem rosyjscy komuniści niszczyli Krym i Tatarów przymusową kolektywizacją, w tym również tych, którzy przystali na kolaboracją z sowiecką Moskwą. To doprowadziło do śmierci kolejnych 40 tysięcy Tatarów.

Także i te wydarzenia spowodowały, że około 20 tysięcy Tatarów, w tym wielu reemigrantów, służyło po zajęciu Krymu przez III Rzeszę w jednostkach samoobrony przed sowiecką partyzantką, ale i Wehrmachcie.

Oprawca z Katynia

To był kolejny pretekst do niszczenia przez Stalina rdzennych mieszkańców Krymu. Operacją deportacji kierował m. in. Iwan Sierow z NKWD, współodpowiedzialny za mord na polskich żołnierzach w Katyniu. To on rozbijał Związek Walki Zbrojnej w czasie II wojny i osobiście aresztował 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego oraz niszczył podziemie niepodległościowe.

Po wysiedleniu Tatarów z Krymu, ten sam los spotkał Ormian, Persów, Turków i Romów. Ocenia się, że w pierwszej połowie XX wieku Sowieci zamordowali bądź deportowali na Krymie do 500 tysięcy ludzi.

To właśnie dlatego Rosjanie protestowali przeciwko dopuszczeniu piosenki „1944” do finału konkursu Eurowizji. Racją stanu Moskwy jest wciąż tuszowanie prawdy. Gdy akcja Rosjan się nie udała, mogli tylko liczyć na zwycięstwo swojego reprezentanta Sergieja Lazerawa. Zaśpiewał on piosenkę przebojową, lecz o niczym.

Ostatecznie rosyjski reprezentant zajął trzecie miejsce, przegrywając właśnie z reprezentantką Ukrainy Jamal. Rosyjska racja stanu przegrała z ukraińską prawdą.

Drugi Kijów

Tym samym po raz pierwszy wygrała podczas konkursu Eurowizji piosenka o tematyce historycznej, a konkretnie przedstawiająca punkt widzenia jednej ze stron politycznego sporu, jaki trwa obecnie na Wschodzie Europy. Nikt bowiem nie ma wątpliwości, a podkreślała to w wywiadach Jamal, że „1944” odnosi się również do agresji na Ukrainę i aneksji Krymu, jakiej dokonał Putin dwa lata temu w reakcji na Euromajdan.

- Wiem, że śpiewacie o miłości i o pokoju – mówiła Jamal. – Ale ja naprawdę chcę miłości i pokoju.

Tymczasem pokoju na wschodniej Ukrainie nie ma.

Ciekawe, jaka będzie reakcja rządu PiS oraz władz telewizji na zwycięstwo Ukrainy? Czy idąc za słowami Jarosława Kaczyńskiego, który chciał zrobić z Warszawy drugi Budapeszt i tego dokonał, PiS postanowi z polskich eliminacji do Eurowizji w przyszłym roku uczynić drugi Kijów? Pomysł wyprodukowania filmu historycznego w Hollywood za duże pieniądze już padł.

Zmienia się Europa, w której coraz bardziej ważne są kwestie narodowe, zmienia się również Eurowizja i jej konkurs. W ostatnich latach był on areną, na której mogły zaistnieć sprawy środowiska mniejszości seksualnych. Tak objawiło się zwycięstwo Dany International z Izraela, która była transseksualistką i dokonała operacji zmiany płci, tak tłumaczono sukces Conchity Wurst, czyli „kobiety z brodą” albo drag queen.

Ludobójstwo

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kultura
Słynny Festiwal BBC Proms w Londynie i w radiowej Dwójce
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Kultura
Bohaterami letnich wystaw Naomi Campbell, Yoko Ono i Andy Warhol
Kultura
Magdalena Kaczorowska nową dyrektorką Polskiej Opery Królewskiej
Kultura
Pożegnanie Jerzego Stuhra
Kultura
Trzydniowe urodziny warszawskiej Starówki