Niezmanierowany, podający melodię tak, jak została napisana, potrafiący interpretować. Z niskim, ciepłym głosem. To był Piotr Lisiecki, 17-latek z Gdańska. Naprawdę znakomity.

Z Kulturą na TY - Poleć swoje wydarzenie kulturalne

Że to talent i osobowość, widać było od razu, bo przykuwał uwagę. A to nie było łatwe, bo Lisiecki zaproponował muzykę z pozoru zupełnie nieefektowną, mało w Polsce popularną – klasyczny amerykański folk przyprawiony estetyką country.

Właśnie wydał swoją debiutancką płytę „Rules Changed Up" wyprodukowaną przez świetnego muzyka Roberta Amiriana i ruszył w trasę koncertową. To niezły album, ale mam wrażenie, że gdzieś w czasie produkcji zgubiono odrobinę magii, jaką swoimi utworami zarażał widzów młody wokalista. Lisiecki śpiewa żywiej, w wyższych rejestrach, co nie zawsze wychodzi mu na dobre. Mam nadzieję, że na koncertach młody talent wypadnie lepiej.

Piotr Lisiecki, Hybrydy, Warszawa,  ul. Złota 7/9, bilety: 35 – 39 zł, rezerwacje: tel. 22 822 30 03, niedziela (15.05), godz. 19