Reklama

Sikorski: Polska to nie jest Izrael nad Wisłą

Niektórzy nasi politycy mają złudzenie, że Polska może być Izraelem nad Wisłą lub Wielką Brytanią nad Wisłą. Powinniśmy pamiętać o swojej wadze gatunkowej - powiedział były szef MSZ Radosław Sikorski.
Sikorski: Polska to nie jest Izrael nad Wisłą

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

amk

W "Faktach po Faktach" Sikorski komentował głównie wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych.

Jego zdaniem, merytorycznie ta wizyta "wyszła na zero". Plusem ma być potwierdzenie przez Dudę i Trumpa "tradycyjnej przyjaźni i sojuszu polsko-amerykańskiego", minusem zaś - decyzję administracji USA o nienakładaniu sankcji na firmy budujące Nord Stream 2. A to, zdaniem Sikorskiego, może oznaczać koniec możliwości wstrzymania tej inwestycji.

Sikorski stwierdził, że już kilka tygodni przed wizytą Andrzeja Dudy w USA ostrzegał, że światowi przywódcy unikają rozmów z Donaldem Trumpem, bo nie można być pewnym, co amerykański prezydent po takiej wizycie powie.

- A mówi czasami rzeczy, które kosztują ich dużo politycznie w ich krajach - ocenił Sikorski.

Słowa Donalda Trumpa, że Polska zadeklarowała, iż za obecność stałej bazy wojsk USA jest w stanie zapłacić nawet więcej niż 2 miliardy dolarów, "czego podobno Duda wcale nie deklarował" - mają być przykładem takiej sytuacji.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Fort Trump, czyli fatamorgana

Sikorski jest zdania, że Polska jest obecnie dla USA "sympatycznym sojusznikiem drugiej rangi".

- Niektórzy nasi politycy mają złudzenie, że Polska może być Izraelem nad Wisłą lub Wielką Brytanią nad Wisłą. Powinniśmy pamiętać o swojej wadze gatunkowej - powiedział.

Były szef MSZ skomentował też niezręczną sytuację, jaka miała miejsce podczas podpisywania dwustronnej deklaracji o współpracy i bezpieczeństwie. Andrzej Duda podpisał ją stojąc przy biurku w Gabinecie Owalnym, tuż przy siedzącym Donaldzie Trumpie.

- Podejrzewam, że wobec ubogiej treści wizyty, koś po naszej stronie się uparł, że prezydenci muszą coś podpisać - stwierdził Sikorski, a fakt, że deklarację Duda podpisał na stojąco skomentował: -  Praprzyczyną jest to, że w dzisiejszej grupie rządzącej dobiera się ludzi wedle lojalności, a nie wedle profesjonalizmu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Kraj
Jak zmierzyć depresję gracza? Naukowcy stworzyli narzędzie
Kraj
Przewrót w pogodzie. Polska podzielona na dwie części
Kraj
„Rzecz w tym”: Co naprawdę siedzi w głowie Jarosława Kaczyńskiego? Po co mu Przemysław Czarnek?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama