Czarnecki skomentował w ten sposób tweeta ambasador USA Georgette Mosbacher, która skrytykowała europosłankę PiS Beatę Mazurek za nazwanie TVN24 - WSI24.
Mazurek napisała, że ""Trzaskowski boi się debaty z Polakami. Woli ustawioną debatę w WSI 24 i niemieckim Onecie".
Zdaniem Ryszarda Czarneckiego rolą ani ambasador Mosbacher, ani ambasadora żadnego innego kraju nie jest polemizowanie z politykami żadnej opcji politycznej.
Czarnecki stwierdził, że to były prezydent USA Barak Obama mówił niegdyś o "polskich obozach śmierci", za co nigdy osobiście nie przeprosił, zaś Beata Mazurek nie mówiła nic podobnego o historii Stanów Zjednoczonych.
Zdaniem europosła żaden ambasador nie powinien odnosić się do wypowiedzi polityków w Polsce, a Beata Mazurek miała prawo do swojej oceny. - Można ja krytykować, ale to rola opozycji, a nie ambasadora innego kraju - mówił Czarnecki.
Dodał też, że Georgette Mosbacher dopiero od niedawna jest dyplomatką, "ale najwyższy czas, aby się tego nauczyć".